niedziela, 19 czerwca 2016

Konfitura truskawkowa

Cześć

Sezon na truskawki trwa, pomału zaczynają pojawiać się czereśnie. Znak, że lato się zaczyna. A wraz z latem zaczyna się sezon na przetwory. Moje pierwsze w życiu konfitury truskawkowe właśnie czekają na pasteryzację. Wyszły trochę zbyt rzadkie, ale idealnie będą się nadawały do posmarowania croissantów lub do polania naleśników albo lodów.

Konfitura truskawkowa

Przygotuj nóż, dużą miskę, garnek, durszlak, łyżkę, słoiki, ewentualnie szumówkę.
Przygotuj składniki:
  • ok. 3 kg truskawek,
  • ok. ½ - ¾ kg cukru,
  • ewentualnie odrobinę przegotowanej wody.

Słoiki dokładnie umyj, wypaż i wytrzyj. Truskawki dokładnie umyj i przełóż na durszlak, aby obciekły. Odszypułkuj je i pokrój na mniejsze kawałki. Truskawki przełóż do garnka, zasyp cukrem i odstaw na chwilę, aby puściły sok. Owoce możesz także zalać niewielką ilością wody. Garnek postaw na gazie i smaż na wolnym ogniu, aż owoce się rozpadną. Aby konfitura lepiej wyglądała, można część owoców odłożyć na samym początku i dodać je do konfitury w momencie, gdy truskawki w garnku są już miękkie i pomału zaczynają się rozpadać. Gotową konfiturę przełóż do przygotowanych wcześniej słoików, dokładnie je zakręć i pasteryzuj przez kilka minut.
Ja smażyłam truskawki przez trzy dni. Cukier też należy dodawać ostrożnie, ponieważ truskawka truskawce nie równa. Konfiturę zawsze można dosłodzić. Podczas smażenia powstają brzydkie szumowiny, które należy zbierać z powierzchni owoców.
A tak wyglądała konfirtura jeszcze w garnku, przed przełożeniem do słików:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza