piątek, 21 lipca 2017

Pasta rybna z kukurydzą

Cześć

Dzisiaj będzie kolejny łatwy przepis. Tym razem na danie postne - pastę rybną z kukurydzą. Oryginalną wersję tego przepisu znajdziecie na stronie 56 książki Tina Przepisy: Domowe Przetwory nr 4(2)/2014.

Rybna pasta z kukurydzą

Przygotuj miskę, nóż i deskę do krojenia, łyżkę, wagę kuchenną, garnek, sitka, słoik lub inny zamykany pojemnik, ewentualnie otwieracz do konserw.
Przygotuj składniki:
  • 2 jajka,
  • 3 puszki tuńczyka w sosie własnym (po 18 dag),
  • 15 dag kukurydzy z puszki,
  • 2 dymki,
  • 1 czerwoną paprykę,
  • ketchup,
  • sól,
  • pieprz.
Słoik (słoiki) lub inny zamykany pojemnik dokładnie umyj i osusz. Jajka ugotuj na twardo, odstaw do wystudzenia i obierz ze skorupek. Całkowicie wystudzone jajka pokrój w niezbyt dużą kostkę. Puszki otwórz. Kukurydzę i tuńczyka przełóż na osobne sitka i odstaw do odcieknięcia. Dymki opłucz pod bieżącą wodą i posiekaj. Paprykę umyj, usuń gniazdo nasienne i pokrój w drobną kostkę.
Do miski przełóż tuńczyka, jajka, dymki, kukurydzę i paprykę. Całość dopraw do smaku solą, pieprzem i ketchupem i dokładnie wymieszaj. Gotową pastę przełóż do słoika, zamknij i wstaw do lodówki.
Tak przygotowaną pastę przechowuj w lodówce i podawaj ze świeżym pieczywem.


czwartek, 20 lipca 2017

Letni obiad: Smażone kiełbaski z cebulą

Cześć

Za daniami z grilla nigdy w domu specjalnie nie przepadaliśmy. Latem od czasu do czasu grill był rozpalany, ale nie było tak, że co tydzień jedliśmy coś z grilla. Tak było do czasu, kiedy zmarł tata - czyli osoba odpowiedzialna za rozpalenie i przypilnowanie grilla. Od jego śmierci grilla jeszcze nie rozpaliłyśmy z mamą. Głównie dlatego, że dla nas dwóch się po prostu nie opłaca. Ostatnio nas jednak naszła ochota na kiełbaskę z grilla, jednak dla 2-3 kiełbasek nie opłaca się rozpalać grilla. Całe szczęście na blogu straga.pl znalazłam przepis na smażone kiełbaski z cebulą.
Poniższy przepis wypróbowałam już kilkukrotnie. Za każdym razem kiełbaski wychodziły pyszne, chociaż jak do tej pory zawsze rezygnowałam z tymianku (zarówno suszonego jak i cytrynowego). Takie kiełbaski to idealna propozycja na obiad, zwłaszcza latem, kiedy nie mamy czasu i ochoty długo stać przy włączonej kuchence. Kiełbaski tak bardzo zasmakowały mi i mojej rodzinie, że z pewnością jeszcze nie jeden raz pojawią się na naszym stole. Zwłaszcza że są wręcz idealną alternatywą dla tradycyjnego grilla. :)

Smażone kiełbaski z cebulą

Przygotuj nóż i deskę do krojenia, patelnię, miski.
Przygotuj składniki:
  • 1 kg kiełbasy grillowej,
  • wędzoną paprykę,
  • suszony tymianek,
  • świeży tymianek cytrynowy,
  • sól,
  • pieprz,
  • cebulę,
  • olej do smażenia.
Każdą z kiełbas z obu stron natnij w dekoracyjną kratkę. Świeży tymianek umyj, osusz i drobno posiekaj. Kiełbaski natrzyj papryką oraz tymiankiem i oprósz z obu stron solą i pieprzem. Cebulę obierz z łupinek i pokrój w piórka. Na patelni rozgrzej olej. Na gorącym tłuszczu podsmaż kiełbasę i cebulę. Danie będzie gotowe, gdy kiełbaski ładnie się przyrumienią, a cebula zmięknie. Tak przygotowane kiełbaski podawaj z dodatkiem ketchupu i świeżego pieczywa.


poniedziałek, 17 lipca 2017

Przetwory 2017: Ogórki po kanadyjsku

Cześć

Dzisiaj będzie obiecany wczoraj przepis na ogórki. Przepis na poniższe ogórki po kanadyjsku pochodzi z nieistniejącego już serwisu gotowanie24.pl. Takie ogórki robiłam po raz pierwszy, więc będziecie musieli trochę poczekać, aż Wam powiem jak smakują. Dlatego też przygotowałam je z mniejszej ilości składników. Ogórki pokroiłam (jak zresztą zobaczycie na zdjęciach) najpierw na ćwiartki, a potem na mniejsze kawałki. Selera pokroiłam w małą kosteczkę zamiast zetrzeć go na tarce.

Ogórki po kanadyjsku

Przygotuj miski (w tym jedną dużą), garnek, nóż i deskę do krojenia, tarkę jarzynową, szklankę, łyżkę, wagę kuchenną.
Przygotuj składniki:
  • 4 kg małych ogórków,
  • 4 czerwone papryki,
  • ½ kg cebuli,
  • 2 selery,
Słona zalewa:
  • 9 szklanek wody,
  • 1 szklankę soli kamiennej,
Zalewa octowa:
  • 6 szklanek wody,
  • 3,5 szklanki octu,
  • 3,5 szklanki cukru,
  • 2 łyżki gorczycy.
Zacznij od przygotowania słonej zalewy. Sól rozpuść w wodzie (łatwiej jest to zrobić w ciepłej wodzie). Ogórki dokładnie umyj. Papryki umyj i usuń z nich gniazda nasienne wraz z szypułkami. Miąższ papryk pokrój w niezbyt długie paski. Cebule obierz z łupinek i pokrój w piórka. Selery obierz, umyj i zetrzyj na tarce. Ogórki, paprykę, cebulę i selera przełóż od większej miski. Warzywa zalej przestudzoną słoną zalewą. Całość dokładnie wymieszaj i odstaw na 3 godziny. W tym czasie warzywa co jakiś czas przemieszaj. W czasie gdy warzywa będą się moczyły w solance, umyj i wyparz słoiki. Przygotuj także zalewę octową. Do garnka wlej wodę oraz ocet i wsyp gorczycę oraz cukier. Całość zagotuj i zdejmij z ognia. Po 3 godzinach warzywa (nie odciskając ich z solanki) przełóż do słoików i zalej zalewą octową. Słoiki dobrze zakręć i pasteryzuj przez mniej więcej 5 minut.



niedziela, 16 lipca 2017

Kompot, Borewicz i dzierganie z ogórkami w tle

Cześć

Jak Wam minął tydzień? Mi pracowicie. Głównie w kuchni i na sprzątaniu. W tym roku dość dobrze obrodziły u mnie w ogródku czerwone porzeczki, więc często ostatnio gotuję kompot z tych owoców.

Kompot porzeczkowy

Przygotuj wagę kuchenną, miarkę kuchenną, garnek, sitko.
Przygotuj składniki:
  • 150-200 g czerwonych porzeczek,
  • 1,5-2 l wody,
  • cukier lub miód do smaku.
Porzeczki przebierz, pozrywaj z gałązek i dokładnie umyj na sitku. Oczyszczone owoce przełóż do garnka, zalej wodą i gotuj przez 20-30 minut. W tym czasie porzeczki powinny oddać swój kolor kompotowi (staną się lekko wyblakłe). Lekko przestudzony kompot dosłódź do smaku.



Na drugi plan powyższego zdjęcia trafiła także miska z ogórkami. Wypróbowałam ostatnio nowy przepis na ogórki na zimę (przepis będzie jutro).
Zaczęłam dziergać także nowy "projekt". Tym razem jest to dzianinowa sukienka dla mojej małej sąsiadeczki, która często przyjeżdża do swojej babci. (Niestety nie mam zdjęcia, a jest już za ciemno, żeby takowe zrobić). Wzór znajdziecie tutaj. Po raz kolejny zmodyfikowałam wzór - nie mam odpowiednich drutów na żyłce, więc przód i tył dziergam oddzielnie, a nie całość razem na okrągło. A co do wakacji z Borewiczem, to zaczęłam już czytać 4 tom.

piątek, 14 lipca 2017

Przetwory 2017: Ogórki w zalewie musztardowej

Cześć

Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na ogórki w zalewie musztardowej. Przepis podpatrzyłam na blogu kuchniaipasja.blox.pl i już kilkukrotnie wypróbowałam. Niestety po śmierci taty jakoś mniej nam "schodzą" przetwory, więc w tym roku nie wiem czy takie ogórki będę przygotowywała - najpierw sprawdzę jakie przetwory nam zostały (w końcu i tak szykuje się wielkie sprzątanie piwnicy po wymianie pieca c.o.), w planach mam natomiast wypróbowywanie nowych przepisów. Ogórki w takiej zalewie (jak piszę na samym końcu jeszcze raz) nie wyglądają zbyt ciekawie, ale smakują wybornie. Do zalewy warto dodać swój ulubiony rodzaj musztardy.
Ogórki w zalewie musztardowej
Przygotuj słoiki, szklankę, łyżkę, niezbyt dużą chochlę, garnek, nóż do krojenia.
Przygotuj składniki:
  • ogórki,
  • liście laurowe,
  • ziele angielskie,
  • pieprz czarny ziarnisty,
Zalewa:
  • 1 szklankę octu,
  • 4 szklanki wody,
  • 1 szklankę cukru,
  • 1 łyżkę soli,
  • 5 łyżek musztardy, np. delikatesowej.
Zacznij od przygotowania zalewy. Do garnka wsyp cukier i sól. Zalej je wodą i octem. Całość postaw na ogniu i zagotuj. Gdy zacznie wrzeć, garnek zdejmij z ognia i odstaw do przestygnięcia. Do letniej zalewy dodaj musztardę i dokładnie wymieszaj.
Słoiki umyj i wyparz. Ogórki dokładnie umyj. Pokrój je na ćwiartki. Na dno każdego słoika włóż po połowie liścia laurowego, 2 ziarenka ziela angielskiego i 2-3 ziarenka pieprzu. W słoikach ułóż dość ciasno ogórki. Na wierzch włóż kolejną warstwę przypraw, tzn. po połowie liścia laurowego, 2 ziarenka ziela angielskiego i 2-3 ziarenka pieprzu. Ogórki zalej przygotowaną wcześniej zalewą i zakręć ogórki.
Tak przygotowane ogórki w zalewie musztardowej pasteryzuj przez 6 minut.
Nieciekawy wygląd ogórków z zalewie musztardowej (jeszcze w słoikach) rekompensuje ich smak.


środa, 12 lipca 2017

Lato 2017: Zupa jarzynowa z pieczarkami

Cześć

Dzisiaj będzie przepis na kolejną letnią zupę. Do przygotowania tej pysznej zupy zainspirował mnie przepis na zupę zacierkową z warzywami z serwisu gotujmy.pl.
Zupa wyszła bardzo smaczna. Mama wolała ją w wersji bez śmietany. Ja swoją porcję "doprawiłam" łyżką kwaśnej śmietany. Zupa była gotowana na wywarze mięsnym.

Zupa jarzynowa z pieczarkami

Przygotuj miski, nóż i deskę do krojenia, garnek, łyżkę, chochlę.
Przygotuj składniki:
  • 2 marchewki lub 1 dużą marchew,
  • 1 średniej wielkości pietruszkę,
  • ok. 10-cio cm kawałek jasnozielonej części pora,
  • 4 większe pieczarki,
  • 4-5 ziemniaków,
  • 1-1,5 l wody, bulionu lub wywaru mięsnego,
  • sól,
  • 4-5 ziarenek pieprzu czarnego,
  • ewentualnie śmietanę.
Marchew i pietruszkę obierz, umyj i pokrój w kostkę lub w półplasterki. Z pora zdejmij wierzchnie, zwiędnięte liście i natnij go wzdłuż. Por dokładnie umyj pod bieżącą wodą, osusz i pokrój w plasterki lub półplasterki. Pieczarki oczyść i umyj. Kapelusze pokrój w półplasterki, a nóżki w kostkę. W garnku zagotuj wodę, bulion lub wywar mięsny. Do wrzątku dodaj grzyby, marchew, pietruszkę, por i ziarna pieprzu oraz dopraw zupę do smaku solą. Całość gotuj na średnim ogniu. Kiedy warzywa będą już prawie miękkie, obierz, umyj i pokrój w kostkę ziemniaki. Ziemniaki dodaj do zupy. Gdy ziemniaki będą już miękkie, zupę dopraw do smaku. Zupę możesz także zaciągnąć śmietaną i ponownie zagotować.


poniedziałek, 10 lipca 2017

Ciasto drożdżowe według przepisu mojej babci

Cześć

W moim rodzinnym domu mistrzynią w pieczeniu ciast drożdżowych była babcia. Po wielu latach ich pieczenia miała już w rękach i oczach taką miarę, że piekła je bez żadnego odmierzania składników. Ja (chociaż próbuję już kilka ładnych lat) nadal nie mogę dorównać jej mistrzostwu. Co jakiś czas oczywiście próbuję. W końcu wprawa czyni mistrzem. Największe problemy mam z przygotowaniem kruszonki (uchwycenia proporcji cukru, mąki i tłuszczu).
Ostatnio upiekłam drożdżówkę z mieszanymi owocami. Większa część była z czerwoną porzeczką. Pozostała część z przepołowionymi czereśniami i borówkami.

Ciasto drożdżowe

Przygotuj dużą miskę, garnek, tłuczek do ciasta1, szklankę, miarkę kuchenną lub wagę, blachę do pieczenia, kuchenną ściereczkę.
Przygotuj składniki:
  • 30 dag margaryny lub masła,
  • 1 szklankę mleka,
  • 1 (niepełną) szklankę cukru,
  • ½ kostki (50 g) świeżych drożdży,
  • 2 jajka,
  • 3 żółtka,
  • 70 – 75 dag mąki,
  • opakowanie cukru waniliowego,
  • tłuszcz do wysmarowania blachy.
  • ewentualnie dowolne małe owoce sezonowe (porzeczki, truskawki, wiśnie, borówki, jagody itd.)
Blachę do pieczenia wysmaruj tłuszczem i wyłóż papierem do pieczenia. Jajka sparz. W garnku rozpuść tłuszcz. Do garnka dodaj mleko, cukier i cukier waniliowy. Całość podgrzewaj, mieszając, aż do rozpuszczenia się cukier i odstaw do przestygnięcia.
Do dużej miski przelej letnią mieszankę tłuszczu, mleka i cukru. Drożdże rozkrusz, włóż do miski i delikatnie rozmieszaj – rozpuszczą się i zaczną pracować. Następnie dodaj żółtka i całe jajka. Ponownie całość dokładnie rozmieszaj. Na końcu porcjami dodawaj do ciasta mąkę.2
Gdy doda się całą mąkę i będzie się już ciężko mieszało, ciasto drożdżowe trzeba ubić. Najlepszy do tego jest drewniany tłuczek do ciasta. Jego zaokrągloną końcówką trzeba tak długo ubijać ciasto, aż na jego powierzchni zaczną pojawiać się pękające pęcherze powietrza. Tak wyrobione ciasto przykryj kuchenną ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Gdy ciasto podwoi swoją objętość, przełóż je na przygotowaną wcześniej blachę (najlepiej zrobić to lekko natłuszczoną ręką, wtenczas nie będzie się kleiło do dłoni). Formę przykryj ściereczką i ponownie odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Blachę z wyrośniętym ciastem wstaw do piekarnika i piecz do momentu, gdy wierzch ładnie się zezłoci, a wbity w ciasto drewniany patyczek będzie po wyciągnięciu suchy (nie będzie obklejał się ciastem).
Tak przygotowane ciasto drożdżowe przed wstawieniem do piekarnika można posypać kruszonką przygotowaną z mąki, cukru i tłuszczu. Przed posypaniem kruszonką możesz także na wierzchu ciasta ułożyć umyte, osuszone i odszypułkowane / wypestkowane owoce.


1 Drewniany, z dość długą rączką i zakończony kuleczką do ubijania ciasta.
2Może i różni się to w znaczący sposób od „tradycyjnych” (czytaj często przytaczanych) przepisów na ciasto drożdżowe, ale w taki sposób ciasto drożdżowe przygotowywała moja babcia i tak ja je przygotowuję. Mam nadzieję, że opis je zrozumiały.

niedziela, 9 lipca 2017

Sałatka i sweterek

Cześć

Kolejny tydzień już za nami. Mi minął pod znakiem gotowania. Oprócz przepisów, którymi się już wcześniej z Wami podzieliłam, przygotowałam kilka dań, które pokarzę Wam w najbliższych dniach. Wypróbowałam także kolejny przepis opublikowany niedawno (z serii tych do wypróbowania). Była to sałatka z rzodkiewek siostry Anastazji. Przygotowana oczywiście z mniejszej ilości składników - mama nie lubi serka wiejskiego, a dziadek nie je rzodkiewek.

Skończyłam też już dzierganie sweterka. Zdjęcie jest bez doszytych guzików. Jak je doszyłam, dałam mamie sweter do przymierzenia i już go z powrotem nie dostałam.


piątek, 7 lipca 2017

Postny obiad: Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym

Cześć

Dzisiaj będzie przepis na bardzo smaczne kotlety z ziemniaków. Ze mnie jest typowa pyra, więc przepadam za ziemniakami w każdej postaci. Więc poniższy przepis jest dla mnie idealny. Jego oryginalną wersję znajdziecie na blogu Magdy.

Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym

Przygotuj miski, nóż i deskę do krojenia, łyżkę, wagę kuchenną, płaski talerz, szklankę, patelnię, łopatki do obracania i mieszania, rondelek, tarkę jarzynową, praskę lub tłuczek do ziemniaków, durszlak, papierowe ręczniki.
Przygotuj składniki (na 10 kotlecików):
  • 6 średniej wielkości ziemniaków,
  • 1 cebulę,
  • 1 łyżkę masła,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżki mąki pszennej,
  • sól,
  • pieprz,
  • bułkę tartą,
  • olej,
Sos pieczarkowy:
  • 600-700 g pieczarek,
  • 1 cebulę,
  • 2 łyżki masła,
  • 1 marchew
  • 1 mniejszą pietruszkę,
  • kilka listków natki pietruszki,
  • sól,
  • pieprz,
  • 2 szklanki wody + trochę zimnej wody do rozmieszania mąki,
  • 150 g gęstej, kwaśnej śmietany,
  • 2 łyżki mąki pszennej,
  • ewentualnie kilka kropli sosu sojowo-grzybowego.
Zacznij od przygotowania sosu pieczarkowego. Marchew i pietruszkę obierz, umyj i zetrzyj na tarce. Natkę pietruszki umyj, osusz i drobno posiekaj. Mąkę wymieszaj z niewielką ilością zimnej wody. Kiedy w zawiesinie nie będzie już grudek, wymieszaj ją ze śmietaną. Grzyby oczyść, umyj i pokrój w plasterki lub w kostkę. Cebulę obierz z łupinek i pokrój w piórka lub w kostkę. W rondelku rozgrzej masło. Na gorącym tłuszczu podsmaż cebulę i pieczarki. Kiedy grzyby z cebulą ładnie się przyrumienią, dodaj do nich marchew i pietruszkę. Warzywa podlej wodą i duś przez mniej więcej 15 minut. Po tym czasie do sosu dodaj ponownie rozmieszaną śmietanę z mąką oraz natkę pietruszki. Całość dopraw do smaku solą, pieprzem oraz ewentualnie sosem sojowo-grzybowym i duś do momentu, gdy sos pieczarkowy na powrót zacznie wrzeć. Sos przykryj, zdejmij z ognia i odstaw w ciepłe miejsce, aby nie wystygł.
Ziemniaki umyj i ugotuj w mundurkach. Miękkie ziemniaki przełóż na durszlak, aby przestygły. Wystudzone kartofle obierz ze skórki i przeciśnij je przez praskę lub rozgnieć tłuczkiem. Jajko sparz. Cebulę obierz z łupinek i drobno posiekaj. Na patelni rozgrzej trochę oleju. Na gorącym tłuszczu podsmaż cebulę. Kiedy cebula ładnie się zeszkli, zestaw ją z ognia i odstaw do przestudzenia. Na płaski talerz wsyp bułkę tartą. Do ziemniaków wbij jajko. Dodaj do nich także wystudzoną cebulę i mąkę. Całość dobrze wymieszaj, dopraw do smaku solą oraz pieprzem i ponownie dokładnie wymieszaj. Z masy ziemniaczanej uformuj kotleciki. Każdy kotlecik opanieruj w bułce tartej. Na patelni rozgrzej olej. Na gorącym tłuszczu usmaż kotleciki. Kiedy kotleciki z obu stron ładnie się przyrumienią, przełóż je na papierowe ręczniki, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.
Tak przygotowane kotlety ziemniaczane podawaj z gorącym sosem pieczarkowym (podgrzewając sos, uważaj, aby się nie zagotował) i dowolną surówką.

czwartek, 6 lipca 2017

Lato 2017: Letnia zupa z młodych warzyw

Cześć

Wykończą mnie te przerwy w dostawie prądu. W mojej najbliższej okolicy wymieniają słupy linii energetycznej i w związku z tym musimy obywać się bez prądu. W poniedziałek panowie wymieniali słupy na mojej ulicy i prądu nie było chyba 6-7 godzin. Ale dzisiaj energetyka przeszła samą siebie. Prąd wyłączyli po ósmej, a włączyli go przed osiemnastą. I jak na złość smartfon, tablet i komputer się rozładowały. Bez działającego routera komputer i table i tak były odcięte od internetu. Ale post mogłabym napisać na telefonie, ale ten jak na złość w nocy się rozładował, a rano nie zdążyłam go naładować. Więc wczorajszy post jest dzisiaj.
Zupa wyszła bardzo smaczna. Na pewno na stałe wpisze się w nasze menu. Oryginalną wersję poniższego przepisu znajdziecie na stronie glamki.se.pl.

Letnia zupa z młodych jarzyn

Przygotuj nóż i deskę do krojenia, garnek, łyżkę, miski.
Przygotuj składniki:
  • 3 marchewki,
  • 2 pietruszki,
  • ¼ selera,
  • ½ pora,
  • 4 ziemniaki,
  • ¼ niedużego kalafiora,
  • pieprz,
  • sól,
  • natkę pietruszki,
  • listek laurowy,
  • koperek,
  • ewentualnie 1 łyżkę masła,
  • ewentualnie śmietanę.
Marchew i pietruszki obierz, umyj i pokrój w kostkę lub na plasterki. Selera obierz, umyj i pokrój w kostkę. Z pora zdejmij wierzchnie liście. Pora natnij wzdłuż, umyj go pod bieżącą wodą i pokrój na plasterki lub półplasterki. Kalafiora oczyść z liści, podziel na różyczki i umyj. Koperek umyj, osusz i posiekaj. Ziemniaki obierz, umyj i pokrój w kostkę.
W garnku zagotuj wodę. Do wrzątku dodaj wszystkie warzywa i listek laurowy oraz szczyptę soli. Kiedy wszystkie warzywa zmiękną, zupę dopraw do smaku solą i pieprzem. Możesz ją także zaciągnąć śmietaną lub dodać do niej masło. Ja taką zupę ugotowałam na wywarze mięsnym, więc zrezygnowałam zarówno z masła jak i ze śmietany. Gotową zupę z letnich warzyw podawaj posypaną koperkiem.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Kurczak pieczony

Cześć

Jak wspomniałam wcześniej, wczoraj przygotowałam także kurczaka pieczonego. Przepis znajdziecie poniżej. Ja takiego kurczaka najczęściej przygotowuję na blaszce z rusztem i często na jej dno wlewam trochę wody. 

Kurczak pieczony

Przygotuj blachę do pieczenia, nóż i deskę do krojenia, miskę, łyżeczkę, łyżkę, papierowe ręczniki, folię spożywczą.
Przygotuj składniki:
  • 1 tuszkę sprawionego kurczaka,
  • 2 łyżeczki soli,
  • 1-2 łyżki mielonej czerwonej papryki,
  • 1 łyżeczkę mielonej kurkumy,
  • 1 łyżeczkę pieprzu czarnego mielonego,
  • 2-3 łyżki oleju.
Kurczaka podziel na porcje, umyj i osusz. Do miski wlej olej i wsyp sól, paprykę, kurkumę i pieprz. Wszystko dobrze wymieszaj. Tak przygotowaną mieszanką natrzyj ze wszystkich stron kurczaka. Kurczaka przełóż do miski. Miskę przykryj folią spożywczą i wstaw na kilka godzin (a najlepiej na całą noc) do lodówki. Zamarynowane mięso ułóż na blasze i piecz w średnio nagrzanym piekarniku przez 60-90 minut.

niedziela, 2 lipca 2017

Surówki, szaszłyki i sweterek

Cześć

Za mną bardzo pracowity weekend. Praktycznie od piątku siedziałam w kuchni i szykowałam różne pyszności. Napracowałam się jak ta głupia, a dzisiaj się okazało, że na darmo. Zapowiedzieli się goście, którzy nawet nie zadzwonili, żeby nie czekać na nich z obiadem, bo zakupy w galerii handlowej są dla nich ważniejsze. Dostałam nauczkę. Następnym razem ugoszczeni zostaną kawą i ciastem lub wafelkami / cukierkami. Ostatni raz się tak napracowałam i wykosztowałam. I jeszcze muszę pocieszać mamę, bo jej się zrobiło przykro, że rodzina może się tak zachować.
Z drugiej strony była to okazja na przyszykowanie różnych pyszności, które niestety będziemy chyba jadły przez najbliższy miesiąc. Oprócz tradycyjnych kotletów schabowych i mielonych (przepis na mielone znajdziecie tu i tu) zaczęłam wypróbowywać opublikowane wcześniej przepisy - zrobiłam 




Te ostatnie były trochę oszukane, bo robiłam je na patelni grillowej a nie na grillu. Zamieniłam także czerwoną paprykę na cebulę. Wszystko wyszło bardzo smaczne. Jutro mnie jeszcze czeka krojenia sałatki z niezjedzonych kartofli.
A co oprócz gotowania i tych moich małych żali? Sweterek jest już prawie skończony, zostały jeszcze do przyszycia guziki i kieszenie, które muszę najpierw wydziergać. (Zdjęcie sweterka będzie następnym razem). Pierwszy tom przygód Borewicza już przeczytałam i czytam kolejny.

piątek, 30 czerwca 2017

Lato 2017: Mój ulubiony zestaw obiadowy na lato

Cześć

Długo się biłam z myślami, czy opublikować dzisiaj właśnie ten przepis. Jajka sadzone są przecież takie proste i wręcz banalne. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie obiadów (zwłaszcza letnich obiadów) bez jajek sadzonych. W końcu jajka sadzone z dodatkiem młodych ziemniaków, jakiejś surówki i zsiadłego mleka lub maślanki to jeden z moich ulubionych zestawów obiadowych.
Mam nadzieję, że poniższy przepis przyda się osobom zaczynającym swoją przygodę z gotowaniem, a osobom z większym doświadczeniem przypomni o sobie.

Jajka sadzone

Przygotuj patelnię, łopatki do obracania, nóż i deskę do krojenia.
Przygotuj składniki:
  • jajka,
  • szczypiorek,
  • sól,
  • olej lub masło do smażenia,
  • ewentualnie pieprz.
Jajka sparz. Szczypiorek umyj, osusz i drobno posiekaj. Na patelni rozgrzej olej lub masło. Na gorący tłuszcz wbij jajka. Jajka oprósz solą i pieprzem. Kiedy białko ładnie zacznie ścinać, możesz je ostrożnie przewrócić na drugą stronę (rób to bardzo ostrożnie, aby nie uszkodzić żółtka). Jajka smaż do uzyskania odpowiedniej konsystencji – jeśli lubisz płynne żółtka, jajka smaż krócej, a jeśli lubisz ścięte żółtka, jajka smaż trochę dłużej. Usmażone jajka ostrożnie przełóż na talerz i podawaj posypane szczypiorkiem z np. dodatkiem ziemniaków, szarego sosu i dowolnej surówki lub warzyw gotowanych.

środa, 28 czerwca 2017

Lato 2017: "Strzelające" ciasto z truskawkami

Cześć

Latem najlepsze są ciasta bez pieczenia. Takie ciasto idealnie sprawdza się podczas upałów. Ze spodem możemy poeksperymentować. Spód może strzelać podobnie jak ciasta z cukierni. Sztuczka nie jest nawet bardzo skomplikowana. Wystarczą pokruszone sucharki i krem czekoladowy. :) Poniższy przepis dostałam od jednej z Pań z poprzedniej pracy (chciałam napisać koleżanki, ale Pani była dwukrotnie ode mnie starsza więc mi było trochę głupio - od małego uczono mnie, że koleżanki / koledzy to raczej osoby w moim wieku, a nie w wieku moich rodziców).

Strzelające ciasto truskawkowe

Przygotuj miski, durszlak, ściereczkę kuchenną, wałek, mikser, łyżkę, kwadratową blachę do pieczenia, papier do pieczenia, wysokie naczynie do ubicia śmietany.
Przygotuj składniki:
  • 1 opakowanie kremu czekoladowego lub orzechowo-czekoladowego,
  • 1 opakowanie sucharków,
  • 500 ml śmietany kremówki,
  • cukier puder do smaku,
  • truskawki,
  • 2 opakowania galaretki,
  • ewentualnie opakowanie zagęstnika do śmietany,
  • ewentualnie opakowanie serka mascarpone.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Sucharki rozkrusz. Najwygodniej jest je zawinąć w ściereczkę i rozkruszyć wałkiem. Pokruszone sucharki wymieszaj z kremem czekoladowym. Tak przygotowaną masę wyłóż na blachę i wyrównaj jej powierzchnię. Blachę wstaw do lodówki, aby masa się ścięła. Śmietanę przelej do wysokiego naczynia. Do śmietany dodaj cukier puder i całość ubij. Do ubitej śmietany możesz dodać także zagęstnik do śmietany lub serek mascarpone. Ubitą śmietanę wyłóż na czekoladowy spód. Blachę na powrót wstaw do lodówki. Truskawki umyj, odszypułkuj i osusz. Większe owoce możesz przekroić na połowy. Galaretki przygotuj według przepisu na opakowaniu (latem możesz je rozrobić w mniejszej ilości wody). Galaretkę odstaw do stężenia. Na śmietanie rozłóż truskawki i zalej je na wpół stężałą galaretką. Gotowe ciasto wstaw na godzinę lub dwie do lodówki.
Takie ciasto możesz przygotować także z innymi, sezonowymi owocami.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Przetwory 2017: Pomidory w solance

Cześć

W tym roku jeszcze nie jadłam własnych pomidorów. Niestety nie chcą dojrzewać. Wszystkie są zielone. :( Ale mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Najczęściej pomidory z własnej działki (głównie są to pomidory malinowe bądź koktajlowe) zjadamy na surowo lub w postaci sałatek. Do przetworów (ale także do sałatek) lubię wykorzystywać pomidory odmiany lima. Są to pomidory ze stosunkowo małą ilością pestek i sezonie są one dość tanie. Poniżej znajdziecie przepis na pomidory w solance. Z takich pomidorów można zimą wykorzystać do zupy pomidorowej lub innych dań z pomidorami. Należy tylko pamiętać, żeby przygotowywane danie doprawiać solą dopiero po dodaniu pomidorów, ponieważ te są dość słone.

Pomidory w solance

Przygotuj durszlak odporny na działanie wysokiej temperatury, słoiki, nóż i deskę do krojenia, miskę, garnek, chochlę.
Przygotuj składniki:
  • pomidory (ja wykorzystałam odmianę lima),
  • wodę,
  • sól.
Słoiki umyj i wyparz. Pomidory umyj, odszypułkuj i ułóż na durszlaku. Sparz je wrzątkiem i obierz ze skórki. Następnie pokrój je na mniejsze kawałki i ułóż w słoikach. Wodę zagotuj i posól. Zalewa powinna być dość słona. Kiedy woda się zagotuje, a sól rozpuści, zdejmij garnek z ognia i odstaw go do ostygnięcia. Przestudzoną zalewą zalej pomidory. Słoiki dobrze zakręć i pasteryzuj.



niedziela, 25 czerwca 2017

Gołąbki, sweterek i Borewicz.

Cześć
W końcu, po tylu miesiącach, wróciłam do kuchni. :) Niestety wybrałam trochę nie odpowiednie danie. Gołąbki nie są może bardzo skomplikowane ale są bardzo pracochłonne. Niestety parę godzin chodzenia i stania w bucie ortopedycznym przypłaciłam bólem pleców.
Ale wróćmy do rzeczy przyjemniejszych. Przepis ja gołąbki, według przepisu mojej babci, znajdziecie tutaj i poniżej. Na stronie pojawiła się niedawno możliwość logowania. Dla zalogowanych użytkowników dostępne są dodatkowe przepisy. Więc zapraszam do rejestracji i logowania. :)



Chyba się Wam jeszcze nie pochwaliłam, że miętowy sweterek jest już prawie skończony. Został tylko do wydziergania zaczęty już jeden rękaw i kieszenie oraz przyszycie guzików. Cała reszta jest już nawet zszyta. :)

W zeszłym tygodniu zaczęło się lato. Tegoroczne lato postanowiłam spędzić z porucznikiem Borewiczem. W piątki wieczorem w programie 2 TVP emitowany jest właśnie serial 07 zgłoś się. A na regale stoi właśnie kolekcja 21 książeczek o przygodach i zagadkach kryminalnych rozwiązywanych przez polskiego Jamesa Bonda z MO. Mam nadzieję, że uda mi się je wszystkie przeczytać w tegoroczne wakacje.
U mnie w domu najgrzeczniejszym zwierzęcym domownikiem jest "etatowy" kot. Tylko on bez problemu dał sobie założyć obrożę na pchły i kleszcze. Najwięcej problemów było ze szczeniakiem. Musiałam za nim biegać z nożyczkami, żeby obciąć końcówkę / nadmiar obroży.
Szkoda, że nie mam lustrzanki lub innego aparatur fotograficznego z dobrym zoomem. Dzisiaj chyba pierwszy raz młode / małe sikorki wyfrunęły z gniazda (budki lęgowej) i fruwały / skakały po czereśni. Niestety z telefonem lub moim aparatem cyfrowym nie byłam w stanie podejść na tyle blisko, aby zrobić im zdjęcie.
Domowe gołąbki
Przygotuj garnek z pokrywką (lub dwa), nóż i deskę do krojenia, drewniane łopatki, miski, maszynkę do mielenia mięsa, patelnię, brytfannę, ewentualnie tarkę.
Przygotuj składniki:
  • 1 główkę białej kapusty,
  • 1 cebulę,
  • 0,5 - 1 kg mięsa mielonego,
  • sól,
  • pieprz czarny mielony,
  • czerwoną paprykę mieloną,
  • tłuszcz do smażenia,
  • czerstwą bułkę,
  • 1-2 jajka,
  • bułkę tartą,
  • wodę,
  • śmietanę,
  • ewentualnie mleko,
  • ewentualnie mąkę pszenną.
Przygotowanie gołąbków zacznij od zdjęcia zewnętrznych liści kapusty, które wyrzuć, gdyż są zbędne. Następnie zdejmij z kapusty tyle liści, ile potrzebujesz gołąbków. Istnieje kilka sposobów na ułatwienie sobie tej czynności. Następnie ułóż je w dużym garnku (lub dwóch) i zalej wrzątkiem. Garnek przykryj i odstaw do ostygnięcia.
Gdy liście kapusty będą już zdjęte, zajmij się przygotowaniem farszu. Jajko sparz wrzątkiem. Bułkę namocz w wodzie lub mleku. Cebulę obierz i pokrój w kostkę lub zetrzyj na tarce. Mięso przełóż do miski. Do zmielonego mielonego mięsa wbij jajko, dodaj do niego namoczoną bułkę, bułkę tartą oraz przyprawy do smaku. Całość dokładnie wymieszaj. Na przestudzonych liściach kapusty układaj porcję farszu i zwijaj gołąbki.
Na patelni dobrze rozgrzej tłuszcz. Smaż na nim porcjami gołąbki, aż kapusta nabierze jasnobrązowego koloru. Podsmażone gołąbki przekładaj do brytfanny. Na końcu, gdy już wszystkie gołąbki będą przełożone do brytfanny, na patelnię wlej trochę wody i zagotuj. Wrzątek przelej do brytfanny. Do gołąbków dolej wody, która powinna je przykrywać. Całość dopraw do smaku solą i gotuj na wolnym ogniu, aż gołąbki będą miękkie. Na końcu powstały sos zaciągnij śmietaną lub śmietaną wymieszaną z mąką pszenną.
Gołąbki podawaj z ulubionymi dodatkami, np. ziemniakami, ryżem lub kaszą.

piątek, 23 czerwca 2017

Lato 2017: Naleśniki z jagodami

Cześć

W tym roku jeszcze jagód nie widziałam (ale co prawda przez tę złamaną nogę nie wypuszczam się daleko od domu - do najbliższego zieleniaka mam ok. 1 km w jedną stronę, ale tam nie zawsze mają pełen wybór warzyw i owoców, ponieważ to raczej małe budki z podstawowymi warzywami i owocami). Jednak są jednak jagody mrożone i w kompocie oraz borówki amerykańskie. Te ostatnie dostępne są nawet w Biedronce. A dlaczego tak się rozpisuję o jagodach? Dla mnie jagody to jeden z podstawowych symboli i smaków lata. Mama dzisiaj się przyznała, że podczas ostatniego koszenia trawy ścięła krzew borówki amerykańskiej. To mi przypomniało wypróbowany jeszcze w zeszłym roku przepis na naleśniki. Oryginalną wersję tego przepisu znajdziecie na stronie nalesniki.eu

Naleśniki z jagodami

Przygotuj miski, łyżkę, płaskie talerze, chochlę, patelnię, metalową rózgę, wagę kuchenną, szklankę, drewniane łopatki.
Przygotuj składniki: 

Ciasto na naleśniki:
  • 3 szklanki mąki,
  • 2,5 szklanki mleka,
  • 3 jajka,
  • 1 łyżkę cukru,
  • 1 szczyptę soli,
  • tłuszcz do posmarowania patelni, np. kawałek słoniny,
Farsz jagodowy:
  • 2 szklanki czarnych jagód (świeżych lub mrożonych),
  • 2 serki homogenizowane po 150 gram każdy,
  • 100 gram białego sera,
  • 1 łyżeczkę cukru waniliowego.
Zacznij od przygotowania ciasta na naleśniki. Do miski przełóż wszystkie składniki, tj. mąkę, mleko, jajka, cukier oraz szczyptę soli, i dokładnie wymieszaj. Będzie gotowe, gdy stanie się jednolite, gładkie oraz nabierze konsystencji gęstej śmietany. Tak przygotowane ciasto odstaw na mniej więcej 30 minut. Po tym czasie ponownie je przemieszaj i w razie konieczności dodaj mleka bądź mąki.
Patelnię rozgrzej i lekko natłuść, np. nabitym na widelec kawałkiem słoniny. Gorącą patelnię zdejmij z ognia, wlej na nią około 1 chochli ciasta. Ciasto rozlej po całej patelni, którą następnie postaw na powrót na ogniu i usmaż z obu stron – będzie gotowy, gdy z obu stron nabierze ładnego złotego koloru. Postępuj tak do wykorzystania całego ciasta. Postaraj się, aby naleśniki były możliwie najcieńsze. Gotowe naleśniki odstaw do przestygnięcia.
Jagody umyj pod bieżącą wodą, przełóż na sitko i je przebierz. Twaróg przełóż do miski. Rozgnieć go dokładnie widelcem i połącz z serkami i cukrem waniliowym. Całość dokładnie wymieszaj i ewentualnie dosłódź do smaku. Na końcu delikatnie wmieszaj osuszone jagody.
Na przestygniętym naleśniku połóż porcję nadzienia i złóż go w dowolny sposób: zwiń go w rulonik, zroluj zawijając boki (jak w przypadku gołąbków bądź zrazów) lub złóż na pół i ponownie na pół.
Tak przygotowane naleśniki z farszem jagodowym możesz ponownie obsmażyć na natłuszczonej patelni. Takie naleśniki smakują zarówno na ciepło jak i na zimno (obsmażone pod zwinięciu lub nie obsmażone). Przed podaniem można je posypać cukrem pudrem, polać sosem jagodowym lub udekorować w inny dowolny sposób.


środa, 21 czerwca 2017

W końcu zaczęło się LATO!

Cześć

Dzisiaj jest pierwszy dzień lata astronomicznego (jutro jest pierwszy dzień lata kalendarzowego).

Lato to najcieplejsza pora roku na półkuli północnej. Dla większości jest jedną z ulubionych pór roku. Zwłaszcza uczniowie i studenci uwielbiają tę porę roku. W końcu lato to okres wakacji. Lato to także sezon urlopowy. Jest to także tak zwany sezon ogórkowy. Nie odnosi się to tylko do dużej dostępności ogórków, ale także do okresu, w którym nie za wiele się dzieje – w telewizji lecą powtórki, a dziennikarze mają problem ze znajdowaniem ciekawych tematów.
Kalendarzowe lato trwa od 22 czerwca do 23 września. Lato astronomiczne co roku zaczyna się o innej godzinie, bywa też tak, że zaczyna się w różne dni. Początek i koniec lata astronomicznego i lata kalendarzowego rzadko się ze sobą pokrywają. Początek lata astronomicznego to przesilenie letnie, czyli najdłuższy dzień w roku. Od tego momentu dni stają się coraz krótsze.
Jak już wspomniałam, w Polsce lato (przynajmniej teoretycznie) jest najcieplejszą porą roku. Chociaż zgodnie z przysłowiem (od świętej Anki zimne wieczory i ranki) po 26 lipca noce stają się już wyraźnie chłodniejsze.
Lato to także okres wzmożonej pracy gospodyń domowych. Chociaż chyba już większość z nas odeszła już od przetwarzania wszystkich owoców i plonów lata, to jednak często przygotowujemy swoje ulubione zaprawy. Ja ze swojego dzieciństwa pamiętam coroczne zaprawy przygotowywane przez moją babcię i mamę – były różnego typu kompoty, marmolady i konserwy warzywne. Dzisiaj aż tylu zapraw nie robię – domownikóww niestety ubyło, więc zaprawiam tylko te warzywa / owoce, które się skończyły lub mogą szybko skończyć. Są jednak przetwory, które robię co roku. Są to przede wszystkim ogórki pod różną postacią. Część rodziny (ale nie domowników) się ze mnie śmieje: po co to robię?, po co mi tyle zapraw? Po części to prawda – półki w piwnicy się wręcz uginają – są kompoty (z wiśni, czereśni, jabłek, gruszek, brzoskwiń, śliwek, truskawek, jagód), pestkowane owoce do ciast (czereśnie, wiśnie, śliwki), buraczki (według przepisu mojej babci, z musztardą, z cebulą, w sałatce z cebulą i papryką), ogórki (kiszone, słodko-kwaśne, pikle, mizeria, z curry, z chili, w zalewie musztardowej, w miodzie), różne sałatki, pomidory, fasolka szparagowa, leczo… W tym roku zapowiada się wielkie sprzątanie piwnicy (będziemy wymieniały z mamą piec centralnego ogrzewania, więc będzie trzeba ogarnąć piwnicę po wyjściu robotników), będzie zatem okazja na przejrzenie i uporządkowanie wszystkich zapraw.
Na pewno część z Was nadal lubi robić różnego typu zaprawy i to niekiedy w dużych ilościach. Domowe zaprawy są dużo lepsze od kupnych – można je dostosować do własnych upodobań. Najlepszą porą na robienie przetworów jest właśnie lato. W czerwcu kończy się sezon na truskawki. W czerwcu – lipcu dostępne są czereśnie. Przez całe wakacje dostępne są porzeczki, maliny, jeżyny, brzoskwinie. W sierpniu i wrześniu pojawiają się pierwsze jabłka i śliwki. Prawie przez całe lato dostępne są świeże i pyszne warzywa: marchew, pietruszka, ogórki, pomidory, bób, seler, por, cukinia, kabaczek, fasolka szparagowa itd. Pod koniec sierpnia i we wrześniu są buraczki, pojawiają się także pierwsze grzyby (maślaki, prawdziwki, podgrzybki – w niektórych lasach inne gatunki grzybów pojawiają się wcześniej, niestety w lesie niedaleko mojego domu znaleźć można przede wszystkim gąski, trochę rzadziej maślaki, prawdziwki, podgrzybki).
Takie dobrodziejstwo owoców i warzyw to nie tylko doskonała okazja do zrobienia przetworów. To także doskonała pora na urozmaicenie menu. Pogoda, a zwłaszcza wysokie temperatury, zachęcają do zmiany sposobu odżywiania. Ciągnie nas bardzie do lekkich posiłków, a ciężkie i rozgrzewające potrawy zostawiamy na jesień i zimę. Na naszych stołach pojawiają się chłodniki, lody, desery lodowe i chyba jeden z moich ulubionych zestawów obiadowych – jajka sadzone, młode ziemniaki i maślanka lub zsiadłe mleko.
Na blogu i stronie znajdziecie wiele ciekawych przepisów na przetwory i dania na lato.
Wypróbowane przeze mnie przetwory znajdziecie tutaj:
Pozostałe przepisy na przetwory to:
* jarzębina, brukselka i dynia nie są letnimi warzywami / owocami, ale przepisy na przetwory z nich warto zanotować sobie wcześniej.

    poniedziałek, 19 czerwca 2017

    Dzisiaj bez tytułu

    Cześć

    Jestem już po kolejnej wizycie u ortopedy. W końcu lekarz miał dla mnie dobre wiadomości. Noga w końcu zaczęła się zrastać. Kolejne zwolnienie dostałam do 1 sierpnia i jest to prawdopodobnie ostatnie zwolnienie, bo noga do tego czasu powinna się już całkowicie zrosnąć. Kolejną dobrą wiadomością jest to, że mogę zrezygnować albo z kuli albo z buta ortopedycznego (albo chodzę z kulą ale bez buta, albo chodzę w bucie ale bez kuli). To mi w dużym stopniu ułatwi życie. :)
    Nasz nowy domownik (młody piesek) nadal nie ma tak do końca nadanego imienia. Na początku, zanim jeszcze do nas trafi (dużo wcześniej wiedzieliśmy jak wygląda) było powiedziane, że będzie Łatek. Ale jak się zjawił, razem z mamą zaczęłyśmy się zastanawiać, czy to imię do niego pasuje. Pojawiła się też kolejna propozycja imienia - Uszatek (od klapniętego jednego uszka). Mały ma niespożytą energię: wynosi buty (całe szczęście ich nie gryzie, tylko wynosi - niekiedy tak, że trzeba chodzić i szukać obuwia), ma wilczy apetyt i czasami nie daje żyć starszemu (i to dużo starszemu) psu. Starsza suczka ma już przeszło 15 lat, więc nie ma ochoty na zabawy z Młodym.
    Młody wygląda tak (jego przednie łapki nie są tak brudne jak wyglądają - młody ma takie łatki na łapkach):

    A to jest nasz starszy pies:
    Mamy też dochodzącego kota "na etacie". Jest to jeden z żyjących na w półdziko dachowców, który pewnego dnia się zjawił, a gdy został nakarmiony, zaczął coraz częściej przychodzić. Obecnie trzyma się naszego podwórka i nie przychodzi już tylko na jedzenie. :)

    środa, 14 czerwca 2017

    Wiosna / Lato 2017: Zapiekany makaron z serem i truskawkami

    Cześć

    Co raz lepiej już mi się chodzi z jedną kulą, ale muszę uważać, żeby nie przesadzić - zbytnie przeciążenie nogi kończy się spuchniętą kostką (mimo napompowanego buta ortopedycznego). Ciężko mi jednak schylać się po rzeczy na podłodze lub wyciągać rzeczy z dolnych szafek. Tak więc do kuchni jeszcze nie wróciłam. A właściwe wróciłam, ale tylko jako pomoc - wyręczenie mamy w drobnych czynnościach (np. smażenie). Zresztą mieszkam w domu z lat 60-tych, którego układ nie jest najlepszy (jest to typowy klocek). Zwłaszcza kiedy w kuchni trzeba się mijać, uważając przy tym na dwa psy. Jeden już jest bardzo leciwy (a właściwie leciwa, bo to suczka), a drugi to nowy domownik, który dopiero się do nas przyzwyczaja (w niedzielę przywiozła go rodzina) jest 3-4 miesięcznym szczeniakiem.
    Po raz kolejny okazuje się, że duży smartfon ma też swoje wady - ciężko go zmieścić w kieszeni. :) Więc na razie zdjęć pupili nie będzie - jak na razie obu rąk potrzebuję przy schodzeniu ze schodów. Może za parę dni. Zresztą niech się młody trochę bardziej przyzwyczai do nas. A dzisiaj będzie przepis na słodki obiad. Jego oryginalną wersję znajdziecie na blogu Kulinarny Przepis.

    Zapiekany makaron z serem i truskawkami

    Przygotuj miski, garnek, wagę kuchenną, łyżkę, łyżeczkę, szklankę, naczynie żaroodporne, mikser, trzepaczkę lub dodatkowe widełki do miksera, blender, wysokie naczynie do ubicia śmietany, durszlak, ewentualnie rękaw cukierniczy.
    Przygotuj składniki:
    • 20 dag makaronu świderki,
    • 30 dag białego sera,
    • 10 dag cukru,
    • 2 jajka,
    • 1 łyżeczkę esencji wanilii,
    • sól,
    • ½ kg truskawek,
    • cukier,
    • 1 szklankę śmietany 30%,
    • 1-2 łyżki cukru pudru.
    Kremówkę wstaw do lodówki. Naczynie żaroodporne wysmaruj masłem. Makron ugotuj według zaleceń producenta. Ugotowany al dente makaron przełóż na durszlak i przelej go zimną wodą. Jajka sparz i oddziel białka od żółtek. Twaróg przełóż do większej miski. Dodaj do niego cukier, esencję waniliową, żółtka i szczyptę soli. Wszystko utrzyj na puszystą masę. W drugiej większej misce na sztywną pianę ubij białka z dodatkiem szczypty soli. Pianę przełóż do masy serowej i bardzo delikatnie wymieszaj wszystko łyżką. Następnie do masy dodaj makaron i wszystko równie delikatnie wymieszaj ze sobą. Masę przełóż do naczynia żaroodpornego i wstaw do piekarnika nagrzanego do temperatury 190°C. Makaron z serem zapiekaj mniej więcej przez 25 minut. W tym czasie zapiekanka powinna ładnie się przyrumienić.
    W czasie gdy makaron będzie się zapiekał, zajmij się pozostałymi składnikami. Truskawki umyj i odszypułkuj. Owoce zasyp cukrem i zblenduj. W razie potrzeby sos truskawkowy dopraw cukrem do smaku. Dobrze schłodzoną śmietanę przelej do wysokiego naczynia. Dodaj do niej cukier puder. Śmietanę ubij.
    Gotowy makaron podawaj z dodatkiem sosu truskawkowego i bitej śmietany. Bitą śmietanę możesz nałożyć za pomocą rękawa cukierniczego z dowolną końcówką, aby danie ładnie wyglądało.

    sobota, 10 czerwca 2017

    Wiosna / Lato 2017: Placek truskawkowo-borówkowy

    Cześć

    Niedawno mama ze stoiska z informację, że sezon truskawkowy na dniach się skończy. Spieszmy się nacieszyć truskawkami, puki są dostępne. Poniższy przepis to efekt eksperymentów z przepisem z dodatku do Chwili dla Ciebie (z 03.07.2014 r.). Eksperyment był poniekąd wymuszony (część truskawek kupionych z myślą o placku "wyparowało" zanim zabrałam się za pieczenie - stąd borówki), a poniekąd świadomy (użycie mąki z pełnego przemiału zamiast zwykłej).
    Ciasto wyszło bardzo smaczne i zdrowsze dzięki wykorzystaniu mąki z pełnego przemiału. Do jego przygotowania można też wykorzystać inne owoce sezonowe.

    Placek truskawkowo-borówkowy

    Przygotuj blachę do pieczenia o wymiarach mniej więcej 30 x 30 cm, szklankę, kubek, dużą miskę, miskę, wagę kuchenną, łyżkę, łyżeczkę, papier do pieczenia.
    Przygotuj składniki: 
    Kruche ciasto:
    • 2,5 szklanki mąki z pełnego przemiału,
    • kostkę (250 g) masła lub margaryny,
    • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia,
    • 5 żółtek,
    • 4-5 łyżek cukru,
    Piana:
    • 5 białek,
    • ½ szklanki cukru,
    • 2 budynie waniliowe,
    • 2 łyżki cukru waniliowego (najlepiej domowego),
    • ½ szklanki oleju,
    • szczyptę soli,
    Dodatkowo:
    • ½ kg truskawek,
    • 250 – 300 g borówek amerykańskich,
    • tłuszcz do wysmarowania blachy,
    • bułkę tartą.
    Jajka sparz i oddziel białka od żółtek. Owoce umyj, truskawki odszypułkuj, a borówki ewentualnie przebierz. Blachę do pieczenia wysmaruj cienką warstwą tłuszczu i wyłóż papierem do pieczenia.
    Masło lub margarynę przełóż do miski. Dodaj pozostałe składniki ciasta kruchego i szybko je razem zagnieć. Z ciasta uformuj kulę, którą podziel w proporcji 2/3 i 1/3. Większą częścią ciasta wylep dno i boki formy (boki do wysokości mniej więcej 1cm). Następnie wysyp na ciasto trochę bułki tartej i potrząśnij blachą, aby bułka tarta równomiernie się rozłożyła. Na tak przygotowane ciasto wyłóż połowę przygotowanych wcześniej owoców. Formę wstaw do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C.
    Białka wraz ze szczyptą soli ubij na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania dodaj cukier i cukier waniliowy. Na końcu dodaj proszek budyniowy oraz olej i całość delikatnie połącz.
    Po 20 minutach pieczenia blachę wyjmij z piekarnika. Na ciasto wyłóż przygotowaną pianę. Na niej rozłóż pozostałe owoce. Pozostałe ciasto kruche pokrusz w palcach i rozłóż na wierzchu ciasta. Blachę ponownie wstaw do piekarnika i piecz dalej przez ok. 40 minut.


    piątek, 9 czerwca 2017

    Przetwory 2017: 1. Frużelina czereśniowa

    Cześć

    Niedługo zacznie się lato, a wraz z nim sezon na czereśnie. Jednym ze sposobów na "przetworzenie" tych owoców jest frużelina. Oryginalną wersję poniższego przepisu znajdziecie na stronie gotujmy.pl
    W poprzednich latach już kilkukrotnie robiłam taką frużelinę. Jest niezastąpiona do przygotowania ciasta, gofrów lub tortu (np. według tego przepisu na biszkoptowy przekładaniec). Do tej pory wykorzystywałam z ciemnych czereśni, więc nie musiałam dodawać dużej ilości cukru. Nie dodawałam także żelatyny. Zawsze wystarczyło dodać kartoflankę - w razie potrzeby zawsze można dodać kolejną łyżkę lub dwie (oczywiście po rozprowadzeniu w wodzie) podczas gotowania czereśni. Nawet udało mi się znaleźć zdjęcie. :) 
    W słoikach mam za pasteryzowane wypestkowane czereśnie, więc jestem w tej komfortowej sytuacji, że w razie potrzeby zawsze mogę przygotować kolejną porcję. :)

    Frużelina czereśniowa

    Przygotuj nożyk do warzyw lub drylownicę, garnek, kubki lub małe miseczki, łyżkę, łyżeczkę, szklankę, durszlak, słoiki.
    Przygotuj składniki:
    • 550 - 600 g czereśni,
    • 3 płaskie łyżeczki żelatyny,
    • 3/4 szklanki cukru,
    • 2 łyżki soku z cytryny,
    • 2 płaskie łyżeczki mąki ziemniaczanej,
    • 2 łyżki zimnej wody,
    • trochę zimnej i trochę gorącej wody rozpuszczenia żelatyny.
    Słoiki umyj, wyparz wrzątkiem i wysusz. Czereśnie odszypułkuj, przełóż na durszlak i umyj pod bieżącą wodą. Następnie je wydryluj. Możesz użyć specjalnej drylownicy lub zwykłego nożyka do warzyw (wystarczy przekroić każdą czereśnię na pół i usunąć pestkę). Do kubka lub małej miseczki wlej wodę. Rozmieszaj w niej dokładnie mąkę ziemniaczaną. W drugim kubku lub miseczki wsyp żelatynę. Zalej ją niewielką ilością zimnej wody, a gdy napęcznieje dodaj do niej gorącą wodą i mieszaj do chwili, kiedy żelatyna się rozpuści.
    Czereśnie przełóż do garnka. Dodaj do nich cukier i sok z cytryny. Całość wymieszaj i gotuj na wolnym ogniu do momentu, gdy pojawi się sok z owoców. Następnie stopniowo dodawaj zawiesinę z mąki ziemniaczanej i wody. Całość gotuj, mieszając, do chwili, gdy z soku czereśniowego powstanie kisiel. Czereśnie zdejmij z ognia i wymieszaj z żelatyną.
    Gotową frużelinę przełóż do przygotowanych wcześniej słoików i dokładnie zakręć.