niedziela, 1 kwietnia 2018

Życzenia

Cześć

Zdrowych, pogodnych i radosnych
Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Niech te dni obfitują w wielkanocne pyszności
Oraz
Miłe chwile spędzone w gronie najbliższych

środa, 21 marca 2018

Roladki z szynki w galarecie

Cześć

Dziś pierwszy dzień wiosny i dzień wagarowicza w jednym. Szkoda, że wiosna jak na razie tylko w kalendarzu. Choć dzisiejszy dzień był słoneczny, to ranek był częściowo biały - miejscami leżał śnieg. Do Wielkanocy zostało trochę ponad tydzień. Dziś będzie więc kolejny przepis na danie, które można podać na Wielkanocne śniadanie. Jajka uwielbiam w każdej postaci. Tak jak galarety. Do tej pory jajka w galarecie jadłam zazwyczaj kupne. Raz próbowałam przygotować je w domu, ale mi nie wyszły. Ostatnio przygotowałam roladki z szynki z jajkiem w środku. W smaku bardzo przypominały jajka w galarecie, które tak często kupowałam.
Przygotowując te roladki inspirowałam się przepisem z bloga Uwielbiam gotować.

Roladki z szynki w galarecie

Przygotuj garnek, półmisek, łyżkę, łyżeczkę, szklankę, miski, nóż i deskę do krojenia, ewentualnie wagę kuchenną.
Przygotuj składniki:
  • 10 plastrów szynki (nie mogą być ani za cienkie ani za grube),
  • 2-3 jajka,
Nadzienie:
  • 150 g serka naturalnego homogenizowanego lub serka śniadaniowego w kubeczku (np. Almette, Turek),
  • 1 łyżkę majonezu,
  • 1 łyżkę jogurtu naturalnego,
  • 1 łyżeczkę chrzanu ze słoika (lub więcej, jeśli lubisz chrzan),
  • sól,
  • pieprz,
Galareta:
  • żelatynę,
  • 2 szklanki bulionu drobiowego (może być z kostki).
Jajka ugotuj na twardo. Obierz ze skorupek i pokrój na ćwiartki lub połówki Żelatynę namocz w niewielkiej ilości zimnej wody. Bulion zagotuj. Gdy rosół zacznie wrzeć, zestaw go z ognia i rozpuść w nim namoczoną żelatynę. W miseczce wymieszaj serek, majonez, jogurt i chrzan. Całość dopraw do smaku solą oraz pieprzem i ponownie dobrze wymieszaj. Tak przygotowane nadzienie rozsmaruj na szynce. Na brzegu każdego plastra połóż kawałek jajka i zwiń roladkę. Roladki ułóż na półmisku i zalej przestudzoną galaretką. Roladki wstaw do lodówki na kilka godzin, aby galaretka stężała.
Tak przygotowane roladki możesz udekorować np. ugotowaną marchewką.

niedziela, 18 marca 2018

Małe podsumowanie

Cześć

Ostatnio strasznie ciężko mi się zorganizować i na czas publikować nowe posty. Nawet na gotowanie mam już mniej czasu. A wszystko przez to, że wróciłam do pracy. Po roku przerwy wynikającej z tego nieszczęsnego złamania nogi. Parę wypróbowanych przepisów czeka na opracowanie. Ciężko mi się przestawić i zorganizować na tyle, aby regularnie publikować nowe przepisy.
Nawet nie wiem kiedy skończył się luty. Ba już połowa marca za nami. :) Miniony czas obfitował w różnego typu zakupy: królowały książki i gazetki / książki kucharskie. Zamówiłam w końcu także kwiaty i nasiona warzyw. Zamówienia miały przyjść w drugiej połowie marca. Ale jedno już przyszło w połowie zeszłego tygodnia. Więc czekam tylko na jedno zamówienie. :)












Wczoraj w Biedronce udało mi się kupić całą trylogię "Odrodzone Królestwo" Elżbiety Cherezińskiej. Żadna z tych książek nie jest wydaniem kieszonkowym. Nie mają co prawda twardej oprawy, ale i tak wyglądają pięknie. I ich niezaprzeczalnym atutem jest cena. Każda kosztowała niecałe 28,00 zł. Książki Cherezińskiej pokażę Wam później, ponieważ mają być prezentem na Wielkanoc. (Tak wiem, sama sobie kupiłam prezent na Wielkanoc, ale książki wolę kupować sama - jest mniejsze prawdopodobieństwo, że wybiorę taką, którą już mam).



środa, 21 lutego 2018

Muffinki z coca-colą

Cześć

Wielkanoc już coraz bliżej. A nie wyobrażam sobie tych świąt bez babek, babeczek... Ostatnio wypróbowałam przepis na muffinki z colą. Wyszły bardzo smaczne i wilgotne, chociaż cukier muscovado zwykłym białym. Oryginalną  na blogu Nasze Kuchenne Smaki.

Muffinki z coca-colą

Przygotuj miski, wagę kuchenną, miarkę kuchenną, łyżeczkę, metalową rózgę lub widelec, łyżeczkę, łyżkę, blachę do pieczenia babeczek, papierowe papilotki do muffinek, drewniany, zaostrzony patyczek lub wykałaczkę.
Przygotuj składniki:
  • 200 g mąki pszennej,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 4 płaskie łyżki kakao (ok. 60 ml),
  • 160 g ciemnego cukru muscovado,
  • 150 ml napoju gazowanego typu Coca,
  • 100 ml oleju słonecznikowego,
  • 2 jajka.
Jajka sparz. Blachę wyłóż papilotkami. W większej misce wymieszaj wszystkie sypkie składniki, czyli mąkę, kakao, proszek do pieczenia i cukier. Do drugiej miski wbij jajka i roztrzep je. Do roztrzepanych jajek dodaj pozostałe płynne składniki (tj. colę i olej) i całość dokładnie wymieszaj. Następnie połącz ze sobą suche i mokre składniki, mieszając tylko do momentu, kiedy wszystkie składniki się połączą. Ciastem napełnij do ¾ wysokości papilotki. Blachę wstaw do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piecz przez mniej więcej 25 minut. Babeczki będą gotowe, kiedy wbity w nie patyczek nie będzie się obklejał ciastem.

środa, 14 lutego 2018

Najprostszy sos tatarski

Cześć

Dzisiaj przypadają Walentynki... oraz Popielec, czyli początek Wielkiego Postu. A to oznacza, że już niedługo Wielkanoc. :) Czas więc zacząć "testować" przepisy na Wielkanoc.
Dzisiaj będzie pierwszy z takich przepisów. Sos tatarski wyszedł przepyszny i w planach jest już przygotowanie jego kolejnej porcji. Jest też bardzo łatwy w przygotowaniu. Z całą pewnością będzie idealnym dodatkiem do wielkanocnego śniadania. Oryginalną wersję tego przepisu znajdziecie na Magazynu Kuchennego.

Najprostszy sos tatarski

Przygotuj nóż i deskę do krojenia, szklankę, miseczkę, słoik / słoiki lub inne zamykane pojemniki, sitko, łyżkę.
Przygotuj składniki (na 2 szklanki sosu):
  • 1 szklankę majonezu (najlepiej domowego),
  • 2 jajka na twardo,
  • ½ szklanki grzybów marynowanych (po pokrojeniu),
  • ½ szklanki korniszonów (po pokrojeniu),
  • sól,
  • biały pieprz.
Jajka ugotuj na twardo, obierz ze skorupek i odstaw do przestygnięcia. Grzyby i ogórki przełóż na sitko, aby obciekły. Wystudzone jajka oraz odsączone grzyby i ogórki drobno posiekaj.
Wszystkie składniki przełóż do miseczki i dobrze wymieszaj. Całość dopraw do smaku solą i pieprzem i ponownie wymieszaj. W razie potrzeby (gdy majonez a tym samym gotowy sos) będzie zbyt gęsty, dodaj do sosu odrobinę zalewy z ogórków lub grzybów.

wtorek, 13 lutego 2018

Skończona sukienka

Cześć

Dzisiaj będzie post trochę z innej beczki. Jakiś czas temu skończyłam dziergać sukienkę, a się jeszcze tym nie pochwaliłam. Zaczęłam też nowy "projekt" dziewiarski, tym razem jest to sweter dla mnie po raz kolejny ze strony Drops Design.
Skończona sukienka wygląda tak:



poniedziałek, 12 lutego 2018

Zupa ziemniaczana ze śmietaną

Cześć

Dzisiaj przychodzę do Was z przepisem na kolejną pyszną zupę. Zupę, która już na dobre wpisała się w moje menu. Choć ostatnio na moim blogu pojawiło się kilka moich "autorskich" przepisów, to tym razem tak nie będzie. Przynajmniej nie do końca. Poniższy przepis jest moją wersją przepisu, który znajdziecie w gazetce "Zupy na zimę" ("Gotuj z Lamarem nr 14") na stronie 9.

Zupa ziemniaczana ze śmietaną

Przygotuj nóż i deskę do krojenia, miski, garnek, łyżkę cedzakową, łyżkę.
Przygotuj składniki:
  • mięso wieprzowe (żeberka, kości, biodrówkę itp.),
  • 1 marchew,
  • 1 pietruszkę,
  • 3-4-centymetrowy kawałek białej części pora,
  • 4-5 ziemniaków,
  • mały kubek śmietany,
  • sól,
  • pieprz.
Marchew i pietruszkę obierz, umyj i pokrój w kostkę. Por dokładnie umyj i pokrój w cienkie półplasterki. Mięso umyj, przełóż do garnka, lekko posól, zalej wodą i zacznij gotować. Podczas gotowania zbieraj pojawiające się na wierzchu szumy. Kiedy mięso będzie już prawie całkowicie miękkie, do zupy dodaj pokrojone warzywa. W czasie gdy zupa będzie się dalej gotowała, obierz, umyj i pokrój w kostkę ziemniaki. Kartofle dodaj do zupy, którą dalej gotuj. Kiedy wszystkie warzywa będą już miękkie, do zupy dodaj śmietanę. Całość dopraw do smaku solą i pieprzem i ponownie zagotuj.

piątek, 9 lutego 2018

Klopsy w sosie pomidorowym

Cześć

Mielone zjem praktycznie w każdej postaci (o czym pewnie już nie jeden raz wspominałam). Ostatnio przygotowałam na obiad klopsiki w sosie pomidorowym, które wszystkim bardzo smakowały.

Klopsy w sosie pomidorowym

Przygotuj nóż i deskę do krojenia, maszynkę do mielenia mięsa, głęboką patelnię, miskę, miseczkę, łopatki do obracania kotletów, ewentualnie płaski talerz.
Przygotuj składniki: Klopsy:
  • 0,5 kg mięsa wieprzowego (np. łopatki),
  • 1 niedużą cebulę,
  • 1 czerstwą bułkę,
  • 1-2 jajka,
  • bułkę tarą,
  • sól,
  • pieprz,
  • mieloną słodką paprykę,
  • mąkę do obtoczenia,
  • ewentualnie mleko,
Sos:
  • 4-5 łyżki ketchupu,
  • 3-4-centymetrowy kawałek białej części pora,
  • 1 marchewkę,
  • sól,
  • pieprz,
  • cukier,
  • lubczyk,
  • ok. 1 l wody,
Dodatkowo:
  • olej lub masło do smażenia.
Marchew obierz, umyj i pokrój w cienkie talarki. Por oczyść, dobrze umyj i pokrój w półplasterki. Mięso umyj, osusz i ewentualnie usuń ścięgna i pozostałości krwi. Następnie mięso pokrój na mniejsze kawałki i zmiel w maszynce. Cebulę obierz i drobno posiekaj. Jajka sparz. Bułkę przełóż do miseczki, zalej przegotowaną wodą lub mlekiem.
Do zmielonego mięsa wbij jajko i dodaj posiekaną cebulę i namoczoną bułkę. Dosyp także tyle bułki tartej, aby mięso nabrało odpowiedniej konsystencji. Całość dopraw do smaku solą, pieprzem i mieloną papryką i dokładnie wyrób dłońmi. Jeśli jednak dodasz zbyt dużo bułki tartej i masa będzie zbyt twarda i zbita, wystarczy, że dolejesz do mielonego trochę przegotowanej wody i ponownie dobrze wymieszasz. Z mięsnej masy uformuj równej wielkości kulki. Każdego klopsa obtocz w mące.
Na patelni rozgrzej tłuszcz. Podsmaż na nim klopsy. Kiedy mięso z obu stron ładnie się przyrumieni, na patelnie wlej wodę. Do klopsów dodaj także marchewkę i pora oraz ketchup. Sos dopraw do smaku solą, pieprzem, lubczykiem i cukrem. Całość duś pod przykryciem do momentu, gdy mięso i marchewka zmiękną.
Tak przygotowane klopsy w sosie pomidorowym podawaj z ziemniakami i dowolną surówką.

środa, 7 lutego 2018

Naleśniki z jabłkami

Cześć

Są takie dni, kiedy nie chce mi się przygotowywać obiadu. Są też takie dni, kiedy mam ochotę na obiad na słodko. W takich chwilach najlepiej spisują się naleśniki. Raz że bardzo łatwo je zrobić, a dwa że chyba zawsze składniki na naleśniki mam w domu.
Naleśniki przygotowywała już moja babcia. Z dzieciństwa pamiętam naleśniki w kilku wersjach. Były i te zwykłe i te przekładane dżemem. Z dzieciństwa pamiętam też naleśniki z jabłkami. 

Naleśniki z jabłkami

Przygotuj miski, łyżkę, płaski talerz lub półmisek, chochlę, patelnię, metalową rózgę, szklankę, drewniane łopatki.
Przygotuj składniki:
  • 3 szklanki mąki,
  • 2,5 szklanki mleka,
  • 3 jajka,
  • 1 łyżkę cukru waniliowego,
  • 1 szczyptę soli,
  • 2-3 jabłka,
  • tłuszcz do posmarowania patelni, np. kawałek słoniny, olej.
Zacznij od przygotowania ciasta na naleśniki. Do miski przełóż wszystkie składniki, tj. mąkę, mleko, jajka, cukier oraz szczyptę soli, i dokładnie wymieszaj. Będzie gotowe, gdy stanie się jednolite, gładkie oraz nabierze konsystencji gęstej śmietany. Tak przygotowane ciasto odstaw na mniej więcej 30 minut. Po tym czasie ponownie je przemieszaj i w razie konieczności dodaj mleka bądź mąki.
Kiedy ciasto będzie „odpoczywało” zajmij się jabłkami. Owoce umyj, osusz i obierz. Usuń z nich także gniazda nasienne, a miąższ pokrój na plasterki. Jabłka przełóż do ciasta naleśnikowego i całość dobrze wymieszaj.
Patelnię rozgrzej i lekko natłuść, np. nabitym na widelec kawałkiem słoniny. Gorącą patelnię zdejmij z ognia, wyłóż na nią porcję ciasta, starając się, aby każdy z placków był podobnej wielkości. Patelnię postaw na powrót na ogniu i usmaż naleśniki z obu stron – będą gotowe, gdy z obu stron nabiorą ładnego złotego koloru. Postępuj tak do wykorzystania całego ciasta.
Tak przygotowane naleśniki możesz podać z dodatkiem cukru pudru lub bez dodatków.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Kartoflanka mojej babci

Cześć

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym przepisem na zupę. Zupy uwielbiam, zresztą wszyscy u mnie w domu lubią zupy. Czasami próbuję czegoś nowego (i chyba najczęściej właśnie takie przepisy na zupy pojawiają się tutaj na blogu), dużo częściej jednak korzystamy z mamą z przepisów mojej babci.
Dzisiaj właśnie będzie zupa według przepisu mojej babci.

Kartoflanka mojej babci

Przygotuj miski, garnek, nóż i deskę do krojenia, patelnię, łopatkę do mieszania.
Przygotuj składniki:
  • 4-5 kartofli,
  • ½ pęczka natki pietruszki,
  • 3-4 kiełbasy, np. jarmarczne lub śląskie,
  • 1 małą cebulę,
  • 10-15 dag boczku,
  • 1-1,5 l wody,
  • sól,
  • pieprz.
Cebulę obierz z łupinek i pokrój w piórka. Natkę umyj i osusz. Ziemniaki obierz, umyj i pokrój w kostkę. Kartofle przełóż do garnka i dodaj do nich natkę. Całość zalej wodą, lekko posól i zacznij gotować na średnim ogniu. Po mniej więcej 15 minutach do garnka włóż kiełbasę. W czasie gdy zupa będzie się już gotowała, pokrój boczek w niezbyt duże plasterki. Boczek podsmaż na patelni. Gdy wytopi się z niego tłuszcz, na patelnię wrzuć cebulę. Całość smaż, mieszając, do chwili kiedy boczek ładnie się przyrumieni a cebula zeszkli. Kiedy ziemniaki będą już miękkie, do zupy dodaj podsmażony boczek wraz z cebulą. Gotową zupę dopraw do smaku solą i pieprzem.
Tak przygotowaną zupę możesz podawać także z dodatkiem zacierki.

niedziela, 4 lutego 2018

Surówka z pora, marchewki i jabłka

Cześć

Po paru dniach przedwiośnia z powrotem do Bydgoszczy wróciła zima. Znowu padał śnieg. Całe szczęście sam się dość szybko roztapiał. :) W taką pogodę najlepsza jest dodatkowa porcja witamin. Idealnie więc sprawdzi się pyszna, domowa surówka. Ja ostatnio postanowiłam wypróbować nową surówkę. Tym razem bez kapusty. Oryginalną wersję tego przepisu znajdziecie na blogu Iwony.
Surówka wyszła bardzo smaczna. Dodałam trochę więcej śmietany, ponieważ w domu wolimy bardzie wilgotne surówki.

Surówka z pora, marchewki i jabłka

Przygotuj miskę, nóż i deskę do krojenia, ręczniki papierowe, tarkę o grubych oczkach, łyżkę, łyżeczkę.
Przygotuj składniki:
  • białą i jasnozieloną część z 1 pora,
  • 1 marchewkę,
  • 1 jabłko,
  • 3 łyżki śmietany 18%,
  • 1 łyżeczkę cukru,
  • 1 łyżeczkę soku z cytryny,
  • sól,
  • pieprz.
Z pora zdejmij wierzchnie liście. Przetnij go wzdłuż na pół, dokładnie umyj pod bieżącą wodą i osusz. Każdą z połówek pora pokrój na bardzo cienkie plasterki. Marchew obierz, umyj i zetrzyj na tarce. Jabłko umyj, obierz, przekrój je na ćwiartki i usuń gniazdo nasienne. Każdą cząstkę jabłka zetrzyj na tarce. Pora, marchew i jabłko przełóż do miski. Całość dopraw do smaku solą, pieprzem i sokiem cytrynowym i dokładnie wymieszaj. Na końcu do surówki dodaj śmietanę, ponownie dobrze wymieszaj i wstaw na mniej więcej 1 godzinę do lodówki.

czwartek, 1 lutego 2018

Podsumowanie stycznia 2018

Cześć

I już mamy pierwszy luty. Styczeń tak bardzo szybko minął. Nawet nie wiem kiedy. Do Bydgoszczy na kilka dni zawitała zima, ale już zawitało przedwiośnie, a chwilami nawet wiosna. :)
Ta wiosna w powietrzu zmobilizowała mnie do pomyślenia o ogrodzie. Przejrzałam wszystkie siewy kwiatów i warzyw. Pomału zbieram się także do zamówienia brakujących. Jedno zamówienie mam prawie przygotowane, drugie muszę przygotować i tylko zostanie nacisnąć "Złóż zamówienie", zapłacić i czekać na przesyłkę. Ale to na spokojnie, już w lutym.
Ostatnie dni stycznia spędziłam w kuchni. Parę potraw już obfotografowałam, czyli w najbliższych dniach możecie spodziewać się kilku postów z przepisami właśnie. Może nie zawsze będą to wyszukane dania, ale dobry obiad lub deser nie musi taki być. Te niby banalnie proste potrawy też są pyszne. :)
Styczeń dla mnie był także miesiącem książkowym. Do tej pory przeczyłam:
  1. Cassandra Clare "Miasto zagubionych dusz",
  2. Simon Beckett "Zapisane w kościach",
  3. Simon Beckett "Chemia śmierci",
  4. Remigiusz Mróz "Przewieszenie",
  5. Cassandra Clare "Miasto niebiańskiego ognia".
Parę książek kupiłam. Przede wszystkim dwa pierwsze tomy nowej serii "Mistrzowie Polskiej Fantastyki", czyli dwa pierwsze tomy "Pana Lodowego Ogrodu" autorstwa Jarosława Grzędowicza. Oprócz tego kupiłam jedną książkę z mojego ukochanego cyklu o Oddzie Thomasie, czyli "Interludium Odda", którego autorem jest Dean Koontz. Kupiłam też "Biały ogień", autorami której są Douglas Preston i Lincoln Child. Akurat o autorach ostatniej z kupionych książek nic nie wiem, ale od czasu do czasu warto sięgnąć po jakieś nowe nazwisko. :)

Do pierwszego tomu wspomnianej powyżej serii "Mistrzowie polskiej fantastyki" dołączona była także ulotka oraz zakładka z ilustracją, jak wyglądać będzie na półce cała kolekcja (grzbiety książek). Cała ta seria zapowiada się bardzo ciekawie, szkoda tylko że z serii o Nocarzu / Wampirze z ABW autorstwa Magdaleny Kozak jest tylko jeden tom (pierwszy pod tytułem "Nocarz"), a w zeszłym roku wydano 4 tom tej serii.
Oczywiście byłam też w mojej osiedlowej bibliotece i wypożyczyłam kolejne 5 książek (właściwie 4, bo jedną książkę "przedłużyłam" - chodzi o "Krąg" Bernarda Minier, ponieważ jest to drugi tom serii, a pierwszy dopiero teraz wypożyczyłam). Mój plan czytelniczy na najbliższe parę tygodni wygląda następująco:
  1. Bernard Minier "Bielszy odcień śmierci"
  2. Bernard Minier "Krąg"
  3. Remigiusz Mróz "Rewizja"
  4. Simon Beckett "Szepty zmarłych"
Wypożyczyłam też "Miasto niebiańskiego ognia" Cassandry Clare, ale tę książkę już przeczytałam.

Wróciłam też do porzuconej (niestety) gdzieś pod koniec lata lub na początku jesieni sukienki dla mojej uroczej małej sąsiadki. (Całe szczęście nie zdążyła jeszcze wyrosnąć, bo to jeszcze mały szkrab, a sukienkę robię trochę większą). Zostało mi już tylko skończenie dziergania jednego rękawa oraz zszycie i wszycie rękawów. 

wtorek, 23 stycznia 2018

Trzy książki kucharskie i inne zapowiedzi w księgarniach (23-31.01.2018)

Cześć

W poprzednim poście pisałam o zmianach na blogu. Czas więc przekuć słowa w czyn. 😉 Dzisiaj zajmiemy się książkami, a właściwie tym co za moment pojawi się w księgarniach. Mam nadzieję, że ten post będzie pierwszym z wielu.

Pod koniec stycznia, a dokładniej 31 stycznia, w księgarniach pojawią się trzy książki kucharskie: "Dieta w insulinooporności" autorstwa Magdaleny Makarowskiej i Dominiki Musiałowskiej, "Słodko-kwaśna historia czyli wszystko, co chcieliście kupić w wietnamskich sklepach, ale baliście się zapytać" autorstwa Doroty Podlaskiej i Ngo Van Touong oraz "Wszystkie poranki świata. Ponad 40 propozycji na wyśmienite śniadania" autorstwa Elisy Paganelli i Laury Acari.
Pierwsza z wyżej wymienionych książek ("Dieta w insulinooporności") nie jest typową książką kucharską tylko z samymi przepisami. To także poradnik jak sobie radzić z tą przypadłością. Druga prezentuje smaki dzieciństwa Wietnamczyków mieszkających obecnie w naszym kraju. A ostatnia to podróż przez śniadania w różnych krajach (m.in. w Portugalii, Maroku, Wali, Chinach, Egipcie).

W księgarniach nie pojawią się tylko książki kucharskie. Sporo będzie ciekawie zapowiadających się thrillerów, kryminałów, powieść science fiction,  fantasy, sensacyjnych i obyczajowych oraz biografii, książek historycznych i naukowych. Moją uwagę przykuły zwłaszcza takie tytuły jak:
  1. Remigiusz Mróz "Nieodnaleziona" (uwielbiam tego autora, więc sami rozumiecie),
  2. Jeffery Deaver "Pocałunek stali" (którąś z książek z serii z Amelią Sachs i Lincolnem Rhyme już czytałam i mam dobre wspomnienia),
  3. Bernard Minier "Noc" (w planach mam przeczytanie w najbliższej przyszłości "Bielszego odcienia śmierci" i "Kręgu", czyli dwóch pierwszych książek z cyklu o Martinie Servaz - "Noc" jest 4 tomem),
  4. Michael Palmer "Ostry dyżur",
  5. Graham Masterton "Martwi za życia" (jest to tom 7 serii o Katie Maguire),
  6. Sam Christer "Cienie śmierci",
  7. Marcin Sergiusz Przybyłek "Zabaweczki" (3 tom cyklu Gamedec - lubię fantastykę i science fiction, więc polskich autorów nigdy nie dość),
  8. Ewa Kassala "Hatszepsut" (uwielbiam Egipt, zwłaszcza ten starożytny, i wszystko co z nim związane),
  9. Marie Benedict "Pokojówka miliardera",
  10. Leonard Dion "Odnaleźć Gobi" (ta historia przyjaźni człowiek i psa zapowiada się bardzo ciekawie),
  11. Sylwia Winnik "Dziewczęta z Auschwitz" (lektura wręcz obowiązkowa po ostatnich wydarzeniach z polskimi neonazistami w rolach głównych),
  12. Aneta Jadowska "Trup na plaży i inne sekrety rodzinne" (książka, która już krąży po polskim booktubie),
  13. Hanna Greń "Wilcze kobiety" (bardzo ciekawie zapowiadający się kryminał)
  14. Małgorzata Rogala "Kiedyś cię odnajdę" (kolejny ciekawy (mam nadzieję) kryminał ),
  15. Paweł Szydłowski "Wandalowie, czyli Polacy" (bo historia Polski wcale nie zaczęła się wraz z chrztem Mieszka I),
  16. Tomasz Kubicki "Kobiece drogi. Polskie bohaterki II wojny światowej" (czyli sytuacja podobna do "Dziewcząt z Auschwitz",
I na koniec trzy pozycje z fantastyki:
  1. Martyna J. Guth "Naznaczeni"
  2. Dan simmons "Endymion"
  3. Peter V. Brett "Otchłań. Księga 1"

sobota, 20 stycznia 2018

Porządki na blogu i plany na przyszłość :)

Cześć

Jakiś czas temu na blogu Malwiny natrafiłam na post o blogowych porządkach. Skłoniło mnie to do refleksji i porządków u siebie. Nie wiem czy zauważyliście, ale zmniejszyła się ilość etykiet. Podobnie jak Malwina chcę zmienić trochę profil bloga, a właściwie powrócić do tego co było moim zamiarem na samym początku. Ograniczyłam trochę liczbę etykiet kulinarnych. Na pewno pojawią się też nowe kategorie związane z moimi innymi zainteresowaniami: książkami, szyciem, dzierganiem, ogrodem...
Nie bójcie się, posty z przepisami będą się nadal pojawiać (mam nadzieję, że do dość regularnie). Gotować na pewno nie przestanę. Nie przestanę też "kolekcjonować" przepisów kulinarnych. Mam już tyle przepisów w książkach, gazetkach, zeszytach, plikach w komputerze i na luźnych kartkach, że muszę zabrać się za uporządkowanie tego. Bo już się pomału gubię, gdzie znajdę przepis, który chodzi mi po głowie. Postaram się na stronę (u góry ekranu jest m.in. zakładka gotowanie) dużo bardziej regularnie wrzucać przepisy.
W wakacje po długim remoncie (a właściwie budowie) otwarto moją osiedlową bibliotekę. (Pisałam o tym tutaj). Czytanie wciągnęło minie z powrotem na dobre. Czytam dość sporo, więc na blogu zaczną pojawiać się także recenzje i inne posty o tematyce książkowej. Niedawno trafiłam na polskiego booktuba (uwielbiam Anitę, Bestselerki, Czytacza, kanał Czytam i Piszę i wielu innych) i choć sama nie vloguję i jak na razie nie zamierzam, to chciałabym od czasu do czasu "pobawić" się w popularne na YouTube tagi książkowe czy wyzwania (np. 100 książek, które chciałabym przeczytać, choć to chyba nie będzie aż takie trudne wyzwanie dla mnie, ponieważ już samych książek, po które chciałabym sięgnąć ponownie jest przeszło 100). 
Od lat marzę o tym, aby nauczyć szyć. Teraz mam trochę więcej wolnego czasu więc się w końcu zabiorę za realizację tego marzenia. Bo jeśli nie teraz to kiedy? Zwłaszcza, że maszyna stoi i się kurzy. :) W związku z tym pojawią się posty dotyczące właśnie szycia i moich postępów. Chcę też więcej czasu poświęcić na dzierganie i to też zobaczycie tutaj na blogu. 
Niedługo zacznie się wiosna. Przynajmniej ta kalendarzowa zaczyna się w marcu (więc zostały już tylko 2 miesiące zimy), ale mam nadzieję, że wiosna zawita do nas wcześniej. Co do obecnej pogody mam mieszane odczucia. Ponieważ z jednej strony widzę wskazania termometru za oknem (od paru dni pokazuje 2-4°C), a z drugiej strony już od paru dni za oknem leży śnieg, który nie chce stopnieć i co chwila jest go więcej:


Jedno zdjęcie (to pierwsze) jest ze spaceru, a drugie przedstawia część widoku z jednego z okien. Pierwsze jest robione smartfonem z gorszym aparatem, a drugie przez szybę okienną i nie wiem jak je poprawić (żeby nie było aż tak niebieskawe).
Ale wróćmy do przyjemniejszych tematów, czyli do wiosny. Jest to pora roku, w której przyroda budzi się do życia. I swoje prace zaczynają ogrodnicy. W tym roku już się na pewno nie wywinę od prac w ogródku (zeszłej wiosny wszystko spadło na mamę, bo ja leżałam ze złamaną nogą). Pomyślałam, że dobrym pomysłem będzie podzielenie się z Wami także tą stroną mojego życia. Zwłaszcza, że zapaloną ogrodniczką nie jestem, ale lubię podziwiać piękne kwiaty i jeść świeże warzywa z własnego ogródka. Może nowy cykl postów na blogu "dziennik początkującej ogrodniczki" będzie dobrą motywacją. Może na stronie (i wśród zakładek u góry) pojawi się w końcu także dział dotyczący właśnie ogrodnictwa.
Jest jeszcze coś, do czego chciałabym wrócić. Chodzi o "niedzielne" podsumowania minionego tygodnia. Nie wiem czy akurat te posty należały do Waszych ulubionych, ale były dobrą motywacją dla mnie. :) 


czwartek, 18 stycznia 2018

Paprykowa pasta twarogowa

Cześć

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym prostym, ale pysznym przepisem. (Bardzo często te najprostsze potrawy są najlepsze.) Poniższy przepis nie ma nic wspólnego z trwającym obecnie karnawałem. Może być za to doskonałą odskocznią po karnawałowym obżarstwie. Jest to też zdrowy pomysł na śniadanie lub kolację.
Od razu przepraszam za jakość jednego ze zdjęć. Niestety robiłam je przy sztucznym świetle, więc jego jakość nie jest idealna. :) 

Paprykowa pasta twarogowa

Przygotuj miskę, łyżkę, widelec, nóż i deskę do krojenia.
Przygotuj składniki:
  • 1 opakowanie serka naturalnego typu grani,
  • ok. 15-20 dag twarogu,
  • ½ czerwonej papryki,
  • ½ małej lub średniej cebuli,
  • sól,
  • ewentualnie 1-2 łyżki jogurtu greckiego (lub innego gęstego jogurtu naturalnego).



Cebulę obierz z łupinek i drobno posiekaj. Paprykę umyj i usuń z niej gniazdo nasienne. Miąższ papryki pokrój w drobną kostkę. Twaróg rozkrusz, przełóż do miski i dobrze rozgnieć widelcem. Dodaj do niego twarożek i całość dokładnie wymieszaj. Do miseczki dodaj także cebulę oraz paprykę i ewentualnie jogurt. Całość dokładnie wymieszaj, dopraw do smaku solą i ponownie dobrze wymieszaj. Powstała pasta powinna być dość gęsta, aby dało się nią posmarować pieczywo.


poniedziałek, 15 stycznia 2018

Pulpety wieprzowo-drobiowe w sosie grzybowym

Cześć

Jak przynajmniej część z Was wie, uwielbiam mielone. Mielone zjem chyba w każdej postaci. Dość często też gości ono na moim stole. Z ciekawością wypróbowuję też wygrzebane w książkach kucharskich lub w Internecie nowe przepisy. Dzisiejszy przepis jest właśnie zaczerpnięty z Internetu. Pulpety przygotowałam tylko z mięsa drobiowego i zamiast chleba wykorzystałam czerstwą bułkę. Pulpety wyszły bardzo smaczne. Następnym razem (na pewno na stałe wpiszą się w moje menu) przygotuję je z mięsa wieprzowego.
Oryginalną wersję poniższego przepisu znajdziecie na blogu Kulinarny przepis.

Pulpety wieprzowo-drobiowe w sosie grzybowym

Przygotuj miski, nóż i deskę do krojenia, wagę kuchenną, maszynkę do mielenia mięsa, łyżkę, garnek, ewentualnie praskę do czosnku.
Przygotuj składniki:
  • 700 g szynki wieprzowej,
  • 300 g piersi z kurczaka,
  • 3-4 kromki chleba,
  • 2 łyżki bułki tartej,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 2 jajka,
  • sól,
  • pieprz,
Sos grzybowy:
  • dużą garść suszonych grzybów,
  • dużą cebulę,
  • marchew,
  • 3 łyżki mąki,
  • 3 łyżki śmietany,
  • liść laurowy,
  • ziele angielskie,
  • sól,
  • pieprz.



Suszone grzyby umyj, przełóż do miski, zalej wodą i odstaw do namoczenia. Czosnek obierz z łupinek i przeciśnij go przez praskę lub drobno posiekaj, lekko posól i rozetrzyj nożem. Marchew obierz, umyj i pokrój na plasterki. Cebulę obierz z łupinek i pokrój w kostkę. Chleb przełóż do miski, zalej woda i odstaw do namoczenia. Jajka sparz. Namoczone grzyby pokrój w kostkę (wodę, w której się moczyły, zachowaj). Mięso umyj i osusz. Z kurczaka usuń skórę i kości. Wieprzowinę oczyść z nadmiaru tłuszczu i ewentualnych pozostałości krwi i błon. Zarówno piersi drobiowe jaki i szynkę wieprzową pokrój na mniejsze kawałki i zmiel w maszynce. Zmielone mięso przełóż do większej miski i wbij do niego jajka. Do mięsa dodaj także odciśnięty chleb, bułkę tartą i czosnek. Masę dobrze wyrób. Dopraw ją do smaku solą oraz pieprzem i ponownie dobrze wymieszaj. z masy mięsnej uformuj okrągłe pulpety. Grzyby wraz z wodą, w której się moczyły, przełóż do garnka. Do grzybów dodaj cebulę i marchewkę. Całość zalej taką ilością wody, żeby można było ugotować pulpety, i zacznij gotować. Do gotującego się sosu włóż pulpety, listek laurowy i ziele angielskie. Wszystko delikatnie wymieszaj i gotuj do momentu, gdy mięso i marchewka oraz grzyby będą miękkie. W czasie gdy pulpety będą się gotowały, do śmietany dodaj mąkę i całość dokładnie rozmieszaj. Pod koniec gotowania do sosu dodaj ponownie rozmieszaną zawiesinę z mąki śmietany. Sos dopraw też do smaku solą i pieprzem.


Jak zwykle u mnie zdjęcia nie są idealne. Niestety nadal nie potrafię robię ładnych zdjęć.

czwartek, 11 stycznia 2018

Schab w sosie śmietanowo-porowym

Cześć

Jednym z najpopularniejszych rodzajów mięsa jest schab. Schab, który najbardziej kojarzy się chyba z tradycyjnymi kotletami. Ale można przygotować z niego wiele innych, pysznych potraw. Ostatnio przygotowała na niedzielny obiad schab w sosie śmietanowo-porowym. Wyszedł bardzo smaczny, choć niestety sos mi się lekko zważył (chociaż użyłam śmietany 30% - wiem, trochę tłusta 😊 ale mam w domu dwóch chudzielców). I nawet dziadek, który za twardym i suchym mięsem nie przepada, zjadł wszystko z apetytem.
Jakiś czas temu na blogu Marty Langier trafiłam na bardzo fajny przepis na polędwiczki w sosie śmietanowym. Ja w taki sposób przygotowałam właśnie schab pokrojony na plastry. 

Polędwiczki (lub schab) w sosie śmietanowo-porowym

Przygotuj nóż i deskę do krojenia, łyżkę, głęboką patelnię z pokrywką, łyżeczkę, miarkę kuchenną, kubek lub miseczkę, miski, papierowe ręczniki, ewentualnie łopatkę do mieszania.
Przygotuj składniki:
  • 40 dag polędwiczek wieprzowych (lub 6 kotletów schabowych),
  • 4 łyżki śmietany 12% (do zup i sosów),
  • białą część średniej wielkości pora,
  • 300 ml bulionu,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia,
  • 2 łyżki wody,
  • 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej.


Mięso oczyść, umyj i osusz. Polędwiczki pokrój na plastry. Schab lekko rozbij ręką. Każdy kawałek mięsa oprósz z obu stron solą i pieprzem. Por dokładnie umyj, osusz i pokrój na plasterki. Na patelni rozgrzej olej. Na gorącym tłuszczu podsmaż mięso. Kiedy plastry mięsa z obu stron ładnie się przyrumienią, dodaj do nich por. Całość przemieszaj i smaż jeszcze przez chwilę. Następnie na patelnię wlej bulion. Patelnię przykryj. Polędwiczki duś przez mniej więcej 25-30 minut. Schab duś do miękkości. Gdy mięso będzie miękkie, sos zaciągnij śmietaną wymieszaną z mąką. Całość zagotuj i ewentualnie dopraw do smaku solą i pieprzem.
Tak przygotowane polędwiczki (lub schab) w sosie śmietanowo-porowym podawaj np. z brązowym ryżem lub tłuczonymi ziemniakami.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Paprykarz „bydgoski”

Cześć

Dzisiaj będzie kolejny przepis, który powstał trochę przez przypadek. Po przygotowaniu gołąbków zostało mi trochę nadzienia mięsnego. W padłam na pomysł, aby przygotować z niego trochę "oszukane" gołąbki, ale niestety zaczęły się rozpadać podczas smażenia. Zamiast gołąbków powstała pyszna pasta / dodatek do pieczywa, bardzo podobna do tradycyjnego paprykarza.

Paprykarz „bydgoski”

Przygotuj miski, patelnię, nóż i deskę do krojenia, garnek, sitko, łyżkę, łopatkę do mieszania, łyżeczkę.
Przygotuj składniki:
  • 200-300 g mięsa mielonego,
  • 50-70 g ryżu,
  • ¼ małej główki białej kapusty,
  • 1 średnią cebulę,
  • 1 średnią marchewkę,
  • kilka – kilkanaście pieczarek marynowanych,
  • 3-4 łyżeczki ketchupu,
  • sól,
  • pieprz,
  • cukier,
  • tłuszcz do smażenia.
Ryż ugotuj według przepisu na opakowaniu. Ugotowany ryż odstaw do wystudzenia. Kapustę dość drobno poszatkuj. Cebulę obierz i pokrój w niezbyt dużą kostkę. Marchew obierz, umyj i ugotuj. Ugotowaną i wystudzoną marchew pokrój w kostkę. Pieczarki przełóż na sitko i dobrze odsącz z zalewy. Odsączone grzyby pokrój w kostkę. Na patelni rozgrzej olej. Na gorącym tłuszczu podsmaż mięso, połowę cebuli i kapustę. Kiedy mięso ładnie się przyrumieni, na patelnię dodaj ketchup. Wszystko dobrze wymieszaj i zdejmij z ognia. Przestudzone mięso przełóż do większej miski. Dodaj do niego pozostałą cebulę, ryż i pieczarki. Całość dobrze wymieszaj, dopraw do smaku solą, pieprzem oraz cukrem i ponownie dokładnie wymieszaj.
Tak przygotowany paprykarz podawaj z dodatkiem świeżego pieczywa.

czwartek, 4 stycznia 2018

Kotlety z karkówki

Cześć

Jeśli mówimy kotlety, to większość z nas myśli od razu schabowe. Ale kotlety można zrobić nie tylko ze schabu. Dzisiaj przychodzę do Was z moją ulubioną wersją kotletów, czyli z przepisem na kotlety z karkówki. Może i przepis jest wręcz banalny, ale przepadam za tą wersją kotletów. 😉

Kotlety z karkówki

Przygotuj miski, folię spożywczą, tłuczek do mięsa, widelec, patelnię, płaski talerz, łyżkę, papierowe ręczniki.
Przygotuj składniki:
  • 5-6 plastrów karkówki (o szerokości 1-1,5 cm),
  • 1-2 jajka,
  • 1-2 łyżki mleka,
  • sól,
  • pieprz,
  • bułkę tartą,
  • olej lub smalec do smażenia.
Karkówkę umyj i osusz. Każdy kawałek mięsa dość mocno rozbij tłuczkiem i oprósz z każdej strony solą i pieprzem. Mięso przełóż do miski, którą przykryj folią spożywczą i wstaw do lodówki na mniej więcej 60 minut. Jajka sparz i wbij do miski. Dodaj do nich mleko i całość dokładnie roztrzep widelcem. Na płaski talerz wysyp bułkę tartą. Zamarynowaną karkówkę wyjmij z lodówki. Każdy plaster mięsa obtocz najpierw z obu stron w jajku na następnie w bułce tartej. Na patelni rozgrzej olej lub smalec. Na gorącym tłuszczu usmaż kotlety. Kiedy plastry mięsa z obu stron nabiorą ładnego, złotobrązowego koloru, przełóż je na papierowe ręcznik, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.
Tak przygotowane kotlety podawaj np. z ziemniakami i dowolną surówką.

wtorek, 2 stycznia 2018

Szybki barszcz czerwony

Cześć

Nie ma jak to ciepły barszczyk czerwony na rozgrzewkę. Czasami (jak mam więcej czasu i chęci) przygotowuję "prawdziwy" barszcz na burakach (np. wg tego przepisu). Jednak czasami idę na łatwiznę i przygotowuję barszcz na "szybko" według poniższego przepis. Czasami wykorzystuję zakwas własnoręcznie robiony (tym razem miałam resztkę zakwasu z tego przepisu) lub kupny. Jednak różnicę w kolorze widać. :)

Szybki barszcz czerwony

Przygotuj ganek, łyżkę, miarkę kuchenną.
Przygotuj składniki:
  • 1,5-2 l bulionu lub rosołu,
  • zakwas z buraków,
  • cukier,
  • majeranek,
  • 2-3 ząbki czosnku,
  • 4-5 ziarenek pieprzu,
  • ewentualnie sól.
Czosnek obierz z łupinek. Bulion zagotuj, dodaj do niego czosnek oraz pieprz i gotuj 15-20 minut. Po tym czasie do bulionu dodaj zakwas. Całość wymieszaj. Po chwili podgrzewania barszcz dopraw do smaku cukrem, majerankiem i ewentualnie solą.


Tak przygotowany barszcz można podać np. z pierożkami tortellini przygotowanymi według przepisu na opakowaniu.

Jeszcze na dobre Nowy Rok się nie zaczął (dzisiaj dopiero 2-gi styczeń) to już się zaczyna od strat. Potłukłam dzisiaj tę zieloną bulionówkę, którą widać na zdjęciu powyżej. Podczas wycierania wypadła mi z ręki i roztrzaskała się na 4 większe kawałki i parę małych. :(