środa, 2 maja 2018

Powrót po dłuższej przerwie... oby na dobre :)

Cześć

Kwiecień minął mi nie wiem jak i kiedy. I nawet nie było żadnego posta. :( Nie licząc oczywiście życzeń wielkanocnych. Jakoś nadal nie potrafię się zorganizować. Ale ostatnio coraz bardziej "wkręcam" się w Bullet Journal, więc może w końcu uda mi się zapanować nad własnym życiem i obowiązkami. Zapisałam się nawet na newslettery Pani Swojego Czasu i Kasi z worqshop.pl. Pewnie mój własny Bullet Journal zobaczycie dopiero w nowym roku lub pod koniec obecnego. Jesienią zeszłego roku dostałam zeszytowy kalendarz na 2018 r., więc do końca roku będę z niego korzystać. Do końca roku będę pewnie też korzystała z dodatkowego (zwykłego, szkolnego) zeszytu do testowania różnych układów i tworzenia list / kolekcji. Część rzeczy będzie powielona w wersji elektronicznej (i część tych rzeczy pewnie zobaczycie tu na blogu lub na stronie).
Zakupy książkowe też w tym miesiącu były trochę mniejsze. Nie kupiłam kolejnych tomów Mistrzów Polskiej Fantastyki, ponieważ nie lubię dzielenia książek na dwa osobne tomy oraz pomijania książek z cyklu (tak jak w przypadku serii Magdaleny Kozak o przygodach Vespera - w kolekcji jest tylko jeden, pierwszy tom z czterech). Kupiłam za to dwa pierwsze tomy (sprzedawane razem) Klasyki kryminału: "Studium w szkarłacie" Arthura Conana Doyle'a i "Sokół maltański" Dashiella Hammetta. 
Kilka książek dosłałam na Wielkanoc: całą trylogię Elżbiety Cherezińskiej Odrodzone królestwo: "Koronę śniegu i krwi", "Niewidzialną koronę" i "Płomienną koronę", drugi tom cyklu W kręgach władzy Remigiusza Mroza "Większość bezwzględną" oraz "Nieśmiertelnego" Elisa Puricelli Guerra i "Zmowę milczenia" Katarzyny Pisarzewskiej (drugi tom cyklu Gosztów.
Nie zmieniło to jednak faktu, że kwiecień minął mi nie wiem jak i kiedy. Jakoś zabrakło mi czasu blogowanie, gotowanie czy czytanie w takim stopniu jakbym chciała. 
P.S. Zdjęcia postaram się wstawić jutro lub w najbliższych dniach. :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza